Pielgrzymka do Mayapur cz.II
|
czytane: 522 data: 2009-03-11 autor: barbara |
Wersja do druku |
![]() |
Przystanek Londyn
Codzienność harinamowa w Londynie
Cóż mówić jeszcze o harinamie, wszyscy znają ten nastrój, a polscy bhaktowie szczególnie.
Tutaj, w Londynie harinamy to codzienna aktywność świątyni tętniącej hucznie w samym sercu miasta, tej mieszanki przewijających się ludzi. Jeżeli znajdziecie się kiedyś w tym mieście z jakiegokolwiek powodu, zagospodarowanie czasu dla Kryszny będzie łatwym , radosnym, a zwłaszcza inspirującym zajęciem. Zarezerwujcie sporo czasu jeżeli zechcecie uczestniczyć w każdej akcji bo po przywitaniu się z bóstwami będzie już po Was.
Służba dla każdego nawet dla „beztalęcia”, chociaż takowych jestem pewna że nie ma, spełnia wszelkie oczekiwania : świątynia, restauracja, sklepik, sankirtan, codzienne harinamy i food for life, nauczanie zaglądających z ciekawością przeróżnych normalnych i cudacznych ludziczków.
Łatwy sposób na odkrycie własnych możliwości i otwarcia się na innych.
Sobota 21/02/09
Piękne słońce od rana, już z domu dziewczęta wychodzą w bhaktowskich strojach, lubię tę wolność uzewnętrzniania różnych kultur. Jest taki ciepły dzień że radość z wieczornego harinamu zabiera nas z domu na spacer do Greenwich.
Gaura Arati i Świątynia Radha London Iśvara wypełnia się szybko grupą harinamową. Tym razem zjechali się jeszcze bhaktowie z Manor i Birmingham. Jak zwykle, w każdym takim ruchliwym miejscu pojawiają się bhaktowie z touru Indradiumny Swamiego. Teraz dwie godziny muzyki, tańca i śpiewu zabierają nas w duchową podróż. Nasze zauroczone twarze odbijają się w uśmiechu przechodniów. Obserwuję reakcje, zachowania, wrażenia, mijanych osób, wszelkie nastroje mieszają się w jeden dźwięk Maha Mantry. I znowu udziela mi się ten nastrój kiedy wybieram zdjęcia z tych kilkuset zatrzymanych w nich chwil. Twarze i ruchy opowiadają kolejną historię.
Poniedziałek, wtorek itd….
Codzinne harinamy to krajobraz wokół świątyni. Kryszna-vidi, nawet jeżeli jest sam, codziennie wychodzi o piętnastej ze swoją mrdangą lecz najczęściej towarzyszą mu różni bhaktowie w zależności od możliwości czasowych. Na przykład Marta z Litwy, z determinacją codziennego służenia zagospodarowuje każdą wyliczoną chwilę między roznoszonymi ulotkami (a słuchawki z wykładami Prabhupada na uszach bo szkoda każdej chwili). Pamiętam Dominikę, pielęgniarkę, która zaczynała każdy dzień od przyjazdu na Mangala Arati do świątyni, a potem, po całym dniu pracy wracała aby gotować i rozprowadzać prasadam na food for life.
Kryszna spełnia wszelkie pragnienia, czasami dzieją się tak szybko że wyzwalają wiele emocji. Na wtorkowy harinam dostałam niespodziankę – pojawił się Jayadev , no i poniósł nas swoją charyzmą. Dalej o naszych emocjach opowiedzą Wam zdjęcia Gangi.
Otwórzcie się na pragnienia, do których inspiruje Was Kryszna a zaznacie radości, która będzie siłą Waszych myśli, one wkrótce urzeczywistnią się w życiu.
barbara
Zobacz Galerie
Galeria nr. 1 Sobotni Harinam w Londynie
Galeria nr.2 Świątynia na Soho w Londynie
Galeria nr. 3 Program i Harinam z Jayadevem






