Dzień Świętego Imienia - Jawor 2009r

czytane: 175 data: 2009-11-06
autor: Madhava Bhagavan das
Wersja do druku

31 października w jaworskim Nama –Hatta odbył się organizowany przez wielbicieli Kryszny z Jawora we współpracy z Dayal Candrą Prabhu, DZIEŃ ŚWIĘTEGO IMIENIA. 
To już drugi taki festiwal w naszym mieście. W tamtym roku odbył się on w Jaworze po raz pierwszy i był dla wielu  z nas niezwykłym przeżyciem. Festiwal ten ma bardzo wyjątkowy charakter. Jego  nastrój to atmosfera doświadczania Świętego Imienia w tak wielu nastrojach, jak to tylko możliwe, to prawdziwa duchowa uczta. Kto w nim uczestniczył, ten wie o czym mówię.
Tegoroczny festiwal był wyjątkowy jeszcze pod jednym względem. Towarzyszyła mu bardzo wzniosła idea. Organizatorzy postanowili zadedykować ten festiwal bhaktin Ani z Gdańska, która niedawno miała poważną operację i jest w ciężkim stanie. Mamy nadzieje, że nasze wspólne modlitwy pomogą Ani wrócić do zdrowia. Czego wszyscy jej życzymy i czekamy na Nią w Jaworze w przyszłym roku, na kolejnym festiwalu.

 Festiwal rozpoczął się ok. godziny 12.00. By wziąć w nim udział przybyli wielbiciele z różnych części Polski. Poza wielbicielami z Jawora obecni byli bhaktowie z Wrocławia, Wałbrzycha, Polkowic, Złotoryi, Bielska –Białej, Bydgoszczy, Torunia i Chełmży. Przybyło ponad 30 osób i wszystkim przyświecał jedne cel - doświadczyć towarzystwa  Kryszny w postaci Świętego Imienia w najbardziej bezpośredni sposób i odczuć Krysznę w tej formie na tyle, na ile będzie to tylko możliwe. Pragnienie towarzystwa Kryszny sprawiło, że atmosfera tego festiwalu przesiąknięta była duchowością w niezwykły sposób. Stworzył się prawdziwy świąteczny nastrój taki, o którym trudno jest pisać, bo słowa to często tylko skróty myślowe, które nie oddają w pełni tego, co pragnęło by się powiedzieć. Często mimo najlepszych chęci i szczegółowych opisów nie sposób oddać nawet cienia tego, co można odczuć podczas takich spotkań.

Dzień Świętego Imienia to poza możliwością spotkania tak bardzo rzadkich, w niezwykły sposób usytuowanych dusz, czujących atrakcję do duchowości, jest też wielką ofiarą, najpotężniejszą w tym wieku. Dzięki niej wszyscy mogą odnieść niezwykłe korzyści  przejawiające się na rożne sposoby. Jednak  największą korzyścią ze wszystkich jest zamanifestowanie się w sercach zgromadzonych wielbicieli tego, co tak bardzo rzadkie w tym świecie, entuzjazmu do służby oddania. Entuzjazm ten w  bezpośredni sposób prowadzi w kierunku czystej miłości  do Boga. Mędrcy już dawno stwierdzili, że jest to najwyższa forma rozwoju żywej istoty. Nic nie jest się w stanie nawet z tym równać. Tak więc stawka udziału w tym festiwalu była niemała. Niektórzy  wielbiciele pokonali naprawdę sporą odległość, by wziąć udział w tej ofierze i  każdy kto wie, co jest celem życia żywej istoty w tym świecie, na pewno pogratuluje im inteligencji.

Festiwal tak jak już wspomniałem wcześniej miał niezwykłą świąteczną i domową atmosferę. W powietrzu czuć było, że wszystkie przybyłe osoby czują się ze sobą nawzajem dobrze i chcą swojego towarzystwa po to, by wspólnie gloryfikować Krysznę. Taki stan przynajmniej ja, odczuwam bardzo rzadko, a podczas dwóch edycji tego festiwalu w naszym mieście udało mi się go doświadczyć i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.

Podczas festiwalu było mnóstwo oddania oraz pięknych melodii przenoszących Święte Imię. Bhajaniści starali się przekazać Święte Imię w najbardziej bliski ich sercom sposób i to było ewidentnie czuć.

Około godziny 16.00 nastąpiła dystrybucja prasadam. Prasadam przygotowali  wielbiciele Kryszny z Jawora oraz miłą niespodziankę sprawili nam niektórzy zaproszeni goście, którzy  zupełnie spontanicznie przywieźli ze sobą jakieś prasadam, by podzielić się nim ze wszystkimi przybyłymi na ten festiwal osobami. Prasadam jak zawsze w naszym Nama-Hatta jest sponsorowane i staramy się, by każdy kto nas odwiedza dostał tyle prasadam,  aby mógł czuć się usatysfakcjonowany. Pragniemy, by każdy czuł się u nas komfortowo i to jest jeden z przejawów naszej wdzięczności za ofiarowanie nam swojego towarzystwa.

Po prasadam, gdy wszyscy nabrali nowych sił, nastąpiła druga cześć festiwalu. Atmosfera przepełniła się po raz kolejny oddaniem, pięknymi melodiami i Świętym Imieniem prezentowanym z wielka uwagą. Wszystko to po dobrych kilku godzinach skumulowało i przerodziło się w radosny kirtan, któremu towarzyszyło Gaura Arati.

Po kirtanie przyszedł czas na Damodarastakę i ofiarowanie ogników Krysznie. Ofiarowaniu ogników towarzyszyła zmiana oświetlenia. Praktycznie w półmroku (czego niestety nie udało się ująć na zdjęciach),  w niezwykle majestatyczny sposób każdy z przybyłych gości mógł ofiarować Kryszynie ognik. Oficjalnie ostatnim punktem festiwalu była pieśń do Pana Nrsimhadeva. Jednak oficjalne zakończenie nie było ostatecznym końcem tego festiwalu. Gdy dla większości festiwal dobiegał końca, garstka wielbicieli jeszcze przez ponad godzinę kontynuowała bhajan i trudno było się rozstać
...

Niebawem, z tego co wiem, podobne festiwale odbędą się Wałbrzychu i Wrocławiu, więc pojawi się szansa by po raz kolejny doświadczyć wyjątkowości intonowania Świętego Imienia w towarzystwie wielbicieli.

PS.
Organizatorzy Dnia Świętego Imienia w Nama-Hatta  Jawor pragną podziękować wszystkim gościom za przybycie i za stworzenie niezwykłej atmosfery podczas tego festiwalu. Do zobaczenia za rok!

Zobacz Galerię

KOMENTARZE



foto galeria

Gaura Purnima - Nowe Shantipur 2010

Na forum

Kim jest bona fide mistrz duchowy i jak go znalesc?
Zobacz najnowszy postinfo
madhukari
przed chwilďż˝

kim jestem?
Zobacz najnowszy postinfo
mike
przed chwilďż˝

[Trójmiasto] kupię książki.
Zobacz najnowszy postinfo
Sadhaka
wczoraj, o 14:25

Esencja tradycji duchowej
Zobacz najnowszy postinfo
Purnaprajna
11 mar 2010

Pytanie do Administartora ( problem z cytatami )
Zobacz najnowszy postinfo
gndd
10 mar 2010

Wyszukiwarka



online: 4