Gaura Purnima na farmie 2007

czytane: 1383 data: 2007-03-05
autor: tHomeK
Wersja do druku
Spędziłem w życiu razem z bhaktami wiele świąt, w tym kilka razy Janmastami, ale tak się jakoś złożyło, że Gaura Purnimy ani razu. Od samego rana byłem więc podekscytowany.
Pierwsze atrakcje pojawiły się w busie, którym dzięki łaskawości Dvarakacyuty prabhu zmierzaliśmy do New Śantipur. Niestety dzieciaki zaczęły wymiotować, i to o zgrozo, z takim oddaniem przygotowanym (na drogę) przez Janka i Rameśvara prasadam.

Na miejscu, w świątyni, zostaliśmy powitani bardzo serdecznie przez bhn. Beatę pysznymi ciasteczkami. Generalnie gospodarze byli bardzo troskliwi i dbali o to byśmy czuli się jak u siebie w domu. Wielkie podziękowania dla Raghunatha pr., Tiksnarupy pr., mt. Yadavi, mt. Sati, bhn. Beacie i wszystkim bhaktom świątynnym.

Po przyjeździe, niektóre z dzieci zmęczone podróżą zasnęły, inne nie wiedzieć czemu, wprost przeciwnie. Mam tu na myśli moją starsza córę, która ochoczo wyruszyła na poszukiwania nowych cioć, wujków, koleżanek i kolegów. W tym czasie miałem okazję zobaczyć ceremonię nadania imienia nama karana, poprowadzoną przez czcigodnego Trisamę prabhu. Szczęśliwi rodzice Vamsi dasa to Prema bhakti prabu i Mayamari mataji.

Następnym punktem programu był abiszek. Ponieważ udało mi się znaleźć, dla śpiącej na moich rekach Gai inne schronienie, mogłem swobodnie w nim uczestniczyć.
Kąpiel Pana Gaurangi odbywała się pod czujnym okiem Krsnasambandhy prabhu, Trisamy prabhu oraz Raghunatha prabhu. Po ceremonii Gaja wróciła do mnie z powrotem i musiałem na jakiś czas wyłączyć się z programu. W tym czasie zainscenizowano przedstawienie przedstawiające historię małego Nimaya wykradającego braminowi ryż – w wykonaniu bhaktów z Czarnowa (w roli głównej gościnnie zagrał Abhay z Bielska Białej i Mahadev jako Wisvarupa). Będąc skupionym na Gai z całego przedstawienia wyłapałem jedynie okrzyki: „…nie bij go, zostaw go..”…. przyznam, że w pierwszej chwili się zaniepokoiłem.

Odwiedziliśmy też krówki, atrakcja szczególnie dla dzieci, które mając obiecaną tę wizytę bez przerwy dopytywały się kiedy w końcu będą mogły je zobaczyć. Krowy dzieci nie pożarły więc udało się nam chwilę wysłuchać kirtanu i wykładu. Viśvakarma prabhu, który opowiadał o życiu i czynnościach oraz powodach pojawienia się Pana Caitanji, był bardzo wzruszony i mówił z wielkim przejęciem. Dał bym głowę, że oczy zaszły Mu łzami.

Nieświadom tego, co oznacza w planie obchodów punkt „quiz i zabawy integracyjne” nie opuściłem zapobiegliwie sali tuż przed jego rozpoczęciem. W konsekwencji zostałem zaangażowany jako aktor w ramach zmagań „turnieju miast” do odegrania roli matki Pana Caitani - Saci. Na szczęście scenka została przedstawiona w ekspresowym tempie i jedyną kwestią jaką wypowiadam w tym monumentalnym dziele jest okrzyk „Nimai! Gdzie jesteś!”Quiz był prowadzony z wdziękiem przez Śrawaniyę mataji. Wyniki konkursu są następujące: Legnica 12,5 pkt, Farma 15 pkt, Śląsk 15 pkt, Wałbrzych 16 pkt, Jawor 17 pkt. Cytując słowa Tiksnarupy prabhu: „każdy zwyciężył”, więc każdy otrzymał piękne nagrody (zdjęcia, kalendarze) oraz przyznane zostały dyplomy dla ośrodków.

Następnie gloryfikowaliśmy Pana Gaurngę tańcem i śpiewem (z przytupemJ ). Kirtan prowadzony był przez Krsnamalę prabhu, Aradye prabhu, Gargacaryę prabhu i wielu innych. Atmosferę ceremonii niestrudzenie podgrzewał bh. Janusz na swym transcendentalnym akordeonie.

W trakcie festiwalu odbyło się również wiele bhajanów prowadzonych na zmianę przez Aradya prabhu, Gargacarya prabhu.

Przedstawiane przeze mnie sytuacje niekoniecznie miały miejsce w czasie tak jak je opisuje.

W świątyni było jednak tyle osób (ok. 100), działo się tak wiele, że mojemu przestarzałemu mózgowi trudno było rejestrować wszystko we właściwy sposób. Tak czy inaczej kolejnym punktem była uczta. Tego jestem pewien. Przepyszna uczta, sponsorowana przez, jakże by inaczej, Dvarakacyutę prabhu. Czasami się zastanawiam, czy ta niezwykła osoba nie włada przypadkiem pewną odmianą mocy mistycznej, która polega na zdolności bycia jednocześnie w wielu miejscach. Uchylasz jedną pokrywkę, patrzysz ryż, nie to Dvaraka! Drugą - dal, nie to Dvaraka! Trzecią - sabdżi, nie to Dvaraka!

Wszelka chwała kucharzom, gdyż posiedli moc transformacji prostych składników materialnych w zmysłową przyjemność, którą dzięki łasce Najwyższego Pana wszyscy mogliśmy właściwie zaangażować. Te niezwykłe osoby to: Govardhan prabhu, Abhaya prada mataji, Subhadra mataji, Rameśvar prabhu, Aradya prabhu, Madhava Bhagavan prabhu, Baledeva prabhu, bh. Andrzej z Czarnowa …jeżeli kogoś pominąłem, nie gloryfikowałem z należną mu czcią, chciałem teraz złożyć pełne szacunku pokłony i wyrazy wdzięczności.

W trakcie trwania święta zostały zorganizowane zajęcia dla dzieci. Początkowo, zarówno chłopcy i dziewczynki wyklejali kulkami z bibuły tilaki na kartkach. Następnie, już w żeńskim gronie odbywało się tworzenie masek, lepienie Pana Jaghannatha z masy solnej, Wspólne kolorowanie wielkiego Pana Caitanii. Potem Lila Madhuri, jako Pan Krsna, Mallika jako Radharani i jej młodsza siostra Lila jako demon Trinavarta odegrały małe przedstawienie. Zarówno pomysł jak i wykonanie należało do artystek. Były też zabawy Stary niedźwiedź mocno śpi, Baloniku nasz malutki, Jedzie pociąg z daleka. Zarówno maluchy jak i „Panie przedszkolanki” - Candrika, Sati, Lalita i Ronini, bawiły się znakomicie.

Ostatnim (widzialnym) punktem programu był wieczór z filmem, niestety na nas już przyszedł czas i opuściliśmy miejsce festiwalu. Podróż powrotna, na szczęście, przebiegła bez atrakcji. Tych negatywnych oczywiście. Pozytywnych nie brakowało. Największej dostarczyła nam Madana Mohana Mohini devi dasi, która ofiarowała mojej żonie piękne sari. Dziękuje Madano. Będziemy o Tobie pamiętać i jak tylko nadarzy się sposobność z radością okażemy swoją wdzięczność. Nawet za wielką wodą.
Oczywiście, kiedy przyjechaliśmy do domu, żona kazała mi od razu uruchamiać kompa i szukać w Internecie instrukcji obsługi do tego cuda.
Dzień zbliżał się ku końcowi. Dzieci poszły spać, żona ściągnęła swoje sari. Przez chwile myślałem, że będzie w nim spała.
Tak….
Gaura! Gaura! Gaura! Hari!

tHomeK

Zobacz galerię nr.1

Zobacz galerię nr.2

Zobacz prywatną galerię tHomKa

Filmik nr.1

Filmik nr.2

Skomentuj artykuł

foto galeria

Spotkanie z Bhakti Jogą - Wrocław 09.06.2018

Na forum

Ratha Yatra 2022 - Raport finansowy
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
5 mar 2022

Wyniki dystrybucji książek Śrila Prabhupada w 2021 roku
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2022

Wyniki Grudniowego Maratonu Srila Prabhupada 2021
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2022

Wiosenne Kryszna katha
Zobacz najnowszy postinfo
Trisama
27 kwi 2021

Ratha Yatra 2021 - Raport finansowy
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
8 mar 2021

Wyszukiwarka



online: 1