Bitwa na Polu Kurukszetra
|
czytane: 1684 data: 2012-04-26 autor: REDAKCJA |
Wersja do druku |
![]() |
Redakcja Harinam.pl zaprasza wszystkich do odwiedzenia strony Mahabharata.com.pl . Obecnie na jej łamach publikowany jest bezprecedensowy opis bitwy na polu Kuruksetra, którego pierwszą część zamieszamy poniżej.
Opracowaniami wszystkich umieszczanych tam treści na podstawie oryginalnych zapisków z Mahabharaty i Puran zajmuje się Bh. Michał Mahura z Łodzi. Wszystkich, którzy chcą śledzić na bieżąco uaktualnienia na stronie Mahabharata.com.pl zapraszamy również na facebookowy profil tej strony Mahabharata.com.pl – link Historie z Mahabharaty i Puran http://www.facebook.com/mahabharataipurany
Bitwa na Polu Kurukszetra - Ardżuna modli się przed bitwą do bogini Durgi
W czasie, gdy obie armie stanęły naprzeciwko siebie, Wjasadewa udał się do ślepego króla Dritarasztry w celu przyznania mu niebiańskiego wzroku, który pozwoliłby mu oglądać bitwę. Jak wiemy, Dritarasztra odmówił Wjasadewie przyęcia tego błogosławieństwa. Zamiast tego, Wjasadewa upełnomocnił niebiańską wizją Sandżaję, by ten zdawał królowi raport z pola bitwy. Oto pierwsze słowa skierowane do króla przez Sandżaję po upełnomocnieniu go boskim wzrokiem: "O królu, twój syn Durjodhana udał się do Dronaczarji i rzekł: "Mój nauczycielu, proszę zapewnij mnie, że będziesz walczył z całego serca przeciwko swoim uczniom, zwłaszcza Drisztadjumnie, który ustawił armię Pandawów. Z pewnością nasza armia dowodzona przez Biszmę stanowi armie nieograniczoną, ponieważ jednak jest już osobą w podeszłym wieku, więc ty jak i inni wielcy żołnierze powinniście zapewnić mu w ostrożny sposób ochronę." Ta obawa Durjodhany związana z ochroną Biszmy, miała głębokie podstawy, ponieważ zarówno on jak i większość osób znała treść błogosławieństwa, jakie przyznane zostało Szikhandi przez Siwę, iż będzie on zdolny zabić Biszmę. Jak wiemy, Szikhandi w poprzednim życiu była księżniczka Ambą, która została obrażona przez Biszmę, w wyniku czego Amba poprzysięgła zemstę. Po zadowoleniu Pana Siwy, otrzymując od niego upragnione błogosławieństwo, wchodzi na stos ognia spalając swoje ciało. Rodzi się następnie jako córka na dworze Drupady pamiętająca swoje poprzednie życie. Amba, po otrzymaniu błogosławieństwa od Pana Sziwy udała się do Drupady i poinformowała go o darszanie Sziwy. Zostawiła wówczas na jego dworze swoją girlandę. Gdy Szikhandi podrosła, miała może około dziesięciu lat, pamiętała tę pozostawioną w poprzednim życiu girlandę, która wisiała na jednej z kolumn pałacu Drupady. Założyła ją więc na siebie wywołując tym u wszystkich wielki niepokój. Nikt nie odważył się nawet przez wiele lat jej dotknąć, ponieważ wskazałoby to zabójcę Biszmy. Sikhandi urodzła się pierwotnie jako dziewczynka, ale w wieku kilkunastu lat jej ciało przekształciło się w ciało chłopca. Kaurawowie wiedzieli dobrze o tym wydarzeniu na dworze Drupady i o błogosławieństwu Sziwy. Durjodana cały czas robił paniczne wysiłki na rzecz ochrony dziadka Biszmy przed Szikhandi. Przed rozpoczęciem bitwy wydał nawet specjalne polecenie swojemu bratu Duszasanie związane z osłanianiem Biszmy przed Sikhandi. Biszma znał całą prawdę o Shikandi i ślubował, że na polu bitwy nie będzie z nim walczyć, ponieważ jest on Ambą, kobietą.
Nastepnie, Biszma i inni wojownicy zadęli w swoje konchy, robiąc tym niesamowity hałas, co wywołało wielką radość i nadzieję na pewne zwycięstwo w sercu Durjodhany. Ostatecznie, Pan Kryszna i Ardżuna zadęli w swoje transcendentalne konchy o nazwie: Panczadżanja i Dewadatta. Wytworzyły one zupełnie inny rodzaj wibracji. Była ona tak potężna, że serca wszystkich synów Dritarasztry prawie stanęły ze strachu. Następnie, Kryszna na polecenie Ardżuny poprowadził rydwan pomiędzy dwie armie. W tym momencie rozpoczyna się wygłoszenie przez Pana Bhagawat-Gity do Ardżuny.
Dwie armie wyglądały jak dwa potężne oceany. Mimo, iż zgromadziło się 18 akszauchinów wojska, w bitwie wzięło udział wielu dodatkowych wojowników. Na samą ochronę kół rydwanów i słoni, jak jest opisane, przypadło sześć milionów ludzi. Milion żołnierzy tworzyli dodatkowo sami Samsaptakowie, którzy nosili imię wojowników związanych przysięgą. Napiszę o nich szerzej w najbliższym czasie. Kaurawowie, posiadając 11 dywizji, stanowili liczebnie miażdżąca przewagę. Wywołało to uzasadniony niepokój u Judisztiry, który dowodził armią Pandawów, złożoną jedynie z siedmiu dywizji. W pewnym momencie Judisztira tak rzekł do Ardżuny: "Mój drogi bracie, w odniesieniu do wiedzy Brihaspatiego (mistrz duchowy półbogów), jeśli czyjaś armia jest mniejsza wobec armii przeciwnika, to jego armia powinna tworzyć mocno zwartą formację. Zatem powinniśmy ustawić się w formację: Wadżra ( formacja w kształcie diamentu lub pioruna )."
Armie ustawiły się bardzo wcześnie rano. Z tekstu Mahabharaty dowiadujemy się, że armie oczekiwały na wschód słońca. Ciekawą rzeczą było to, iż słychać było grzmoty pioruna, a niebo było bezchmurne. W pewnym momencie zerwał się wiatr wzbijając tumany kurzu, przez co wszędzie toczyły się to tu, to tam, kamyki. Gdy nastał wschód słońca, zadrżała ziemia. Można było wówczas dostrzec potęgę zgromadzonych żołnierzy. Gdy Judisztira zobaczył Biszmę, ogarnął go strach, jego twarz wyrażała przygnębienie. Powiedział on do Ardżuny: "Mój drogi Ardżuno, nie sądzę, że mamy szanse na zwycięstwo. To jest ogromna armia złożona z wielu wspaniałych żołnierzy, wydaje się być nie do zniszczenia." Wówczas Ardżuna tak oto odpowiedział swojemu bratu:"Mój drogi bracie, musisz być pewien tego, że pomimo, iż liczebnie jest nas mniej, to wiedz, że zwycięstwo zawsze należy do prawych. O Judisztiro, czyżbyś zapomniał, że Pan Kryszna nas chroni? Pan Kryszna jest Najwyższym Panem, Tym, który posiada nieograniczone moce. Zwycięstwo jest nierozerwalnie z Nim. Teraz, proszę pozbądź się tych wszystkich twoich wątpliwości i zapewniam cię, że ponieważ Kryszna jest po naszej stronie, nasze zwycięstwo jest zapewnione." Rozpoczęło się jeszcze ustawianie żołnierzy, w między czasie Judisztira zaofiarował duże ilości jałmużny braminom.
Wiemy, że Kryszna, jako woźnica rydwanu Ardżuny, tuż przed bitwą poinstruował go na temat priorytetu walki. Powiedział mu, iż Biszma jest dowódcą armii Kaurawa, więc przede wszystkim powinien skupić się na walce z nim. Wówczas Kryszna wydał mu polecenie by się oczyścił, a następnie wielbił boginię Durgę, modląc się do niej o zwycięstwo. Ardżuna zszedł wówczas z rydwanu i modlił się do Durgi ze złożonymi dłońmi, zwracając się do niej jako do Jogamayi, młodszej siostry Kryszny. Bogini Durga, będąc zadowoloną z oddania Ardżuny, nagle pojawiła się na niebie i zadeklarowała: "Mój drogi Ardżuno, mogę cię zapewnić, że wkrótce zwyciężysz nad ogromnymi wrogami. Ponieważ Kryszna jest po twojej stronie, to nawet półbogowie nie są ci w stanie stawić czoła w bitwie." Po wypowiedzeniu tych słów, Bogini Durga nagle zniknęła. Po tych słowach Ardżuna był pewien, że zwycięstwo jest zapewnione. Ponownie wszedł na swój niebiański rydwan i z radością zadął w swoją konchę. Kryszna uczynił to samo. Wówczas Sandżaja rzekł do króla: "Mój drogi Dritarasztro, powinieneś wiedzieć, że gdziekolwiek jest Pan Kryszna, tam jest zwycięstwo. Dlatego, nie miej wątpliwości, iż twoi synowie są już w uścisku śmierci"
Bitwa na Polu Kurukszetra ma potężne znaczenie historyczne. Świadkami tego wielkiego widowiska byli zgromadzeni na niebie wszyscy półbogowie, riszi, Gandarwowie oraz demony. Stopniowo będę przedstawiał obraz dzień po dniu, zapisany na stronach Mahabharaty, tej ogromnej bitwy, na której obecny był osobiście Pan Kryszna i Jego wielbiciel. Obaj reprezentują świętą parę o nazwie Nara i Narajana.
Na podstawie Mahabharaty opracował: Michał Machura
Kolejne dni bitwy
KOMENTARZE






