„Tam, gdzie jest światło, tam nie ma ciemności”
|
czytane: 477 data: 2007-12-03 autor: Madhava Bhagavan das |
Wersja do druku |
![]() |
Władze miasta pewnie nie zdają sobie sprawy, że mają sprzymierzeńców w postaci wielbicieli z Hare Kryszna , którzy dzięki swojemu miłosierdziu nieugięcie starają się dawać ludziom duchową alternatywę w ich ciężkim życiu. Ktoś mógłby powiedzieć: „Jaki jest pożytek z tych dziwnie wyglądających ludzi? Przecież ja nie wierzę w tę ich reinkarnację i w ogóle szkoda czasu.” Nie jest to łatwe do zrozumienia dla zwykłych osób, że ci dziwnie wyglądający ludzie robią naprawdę dobrą robotę, by ich miasto w końcu przestało być omijanym przez wszystkich „ciemnym zakamarkiem” Polski.
Ci dziwnie wyglądający ludzie dają coś niezwykłego, świadomość Boga. Wiąże się to w nierozerwalny sposób z miłosierdziem, szlachetnością i wieloma innym cechami, których tak naprawdę potrzeba, by coś zaczęło się zmieniać na lepsze. Zmiany na zewnątrz mogą mieć miejsce dopiero wtedy, gdy przemiana nastąpi w umysłach i sercach ludzi i to jest zawsze pragnieniem szczerego wielbiciela – sprawić, by każdy czuł się szczęśliwy, a szczęśliwym można być nawet w Legnicy. Wystarczy tylko poprawić parę rzeczy w swoim życiu i można być spokojniejszym, łagodniejszym i czuć się lepiej .
Pan Gauranga jest tak bardzo łaskawy, że daje łaskę każdemu, więc czemu nie miałby dać możliwości bycia szczęśliwym mieszkańcom Legnicy. Aż trudno wyobrazić sobie, jakie korzyści odnoszą mieszkańcy miast, gdzie pełniona jest Sankirtana Yagja.
1 grudnia 2007 roku w Legnicy, w klubie „Atrium” odbył się kolejny program otwarty.
Program w tym klubie odbył się już po raz trzeci i już powoli staje się to tradycją, że co roku w grudniu, w Legnicy odbywa się spotkanie prezentujące kulturę starożytnych Indii.
Wszystko rozpoczęło się o godz. 16.00 bhajnem, którego głównodowodzącym był Gauranga Avatara Prabhu. W trakcie bhajanu dla pomyślności wszystkich zgromadzonych odbyła się ceremonia Arati w wykonaniu Madany Mohany Mohini Mataji.
Wykład o zabarwieniu filozoficznym wygłosił wspomniany wcześniej Gauranga Avatar Prabhu, był też teatr o życiu przed narodzinami, quiz dla słuchających uważnie wykładu. Można było też rozprostować kości w kirtanie i prezentacja multimedialna, a na koniec oczywiście uczta, ugotowana przez bhaktów z Jawora, we współpracy z bhaktami z Wrocławia.
Jak zwykle mózgiem, sponsorem, organizatorem tego przedsięwzięcia był nieugięty i niezniszczalny Dvarakacyuta Prabhu. Mam nadzieję, że dożyję czasów, gdy burmistrzowie miast, w których odbywają się regularnie programy otwarte, nadadzą Dvarace tytuł honorowego obywatela, za krzewienie świadomości, dawanie nadziei i radości mieszkańcom tych jakże szczęśliwych miejscowości, mogących mieć możliwość dostępu do łaski Pana Gaurangi J
Jest takie piękne stwierdzenie, proste i jakże prozaiczne: „Tam, gdzie jest światło, tam nie ma ciemności”. Kaganki światła dające nadzieję na przepędzenie ciemności ignorancji dzięki łasce wielbicieli zapalane są już w tak wielu miejscach i wierzę w to, że kiedyś zapłoną one wielkim ogniem. Powiem więcej, ja nie mam wątpliwości, że ogień zapłonie bo wiem, że Wojownicy Światła są nieugięci. Znam kilku z nich i widziałem ich w akcji.
To dzięki nim nie będzie już ponurych zakątków na mapie nie tylko Polski ale i całego świata. Rewolucja serc rozprzestrzenia się naprawdę dynamicznie i zamienia twarde serca w rezerwuary miłosierdzia. To się dzieje naprawdę, nawet Ci, co w to nie wierzą i tak w końcu tego doświadczą.
Zobacz Galerię
Skomentuj atrukuł






