Pozytywne uwarunkowanie czyli listopadowy Program Otwarty we Wrocławiu

czytane: 381 data: 2010-11-21
autor: Madhava Bhagavan das
Wersja do druku

Sobota,20ty listopada, jest koło 7 rano, otwieram oczy i wiem, że muszę już wstać bo o 10.30 zaczynamy gotowanie na program otwarty. Trzeba się w miarę szybko ogarnąć i dojechać do Wrocławia ( z Jawora to jakieś 70 km czyli ok. godzina drogi samochodem jeśli nie ma korków ).

Podczas porannych czynności przypominają mi się słowa z wykładu Pankajangriego Prabhu ( Pujariego Pana Nrsimhadevy z Mayapur), który był kiedyś gościem festiwalu Nama-Hatta na farmie, i powiedział coś co bardzo zapadło mi w głowę: „... ludzie często wstają rano robią coś sami nie wiedzą co i marnują czas...”. Wiem, że ja też marnuje mnóstwo czasu w życiu codziennym mimo, że staram się pamiętać o tym jak mało nam go zostało dane, ale wciąż tak mi daleko do zrozumienia prawdziwego celu życia. Czy zdążę wznieść się ponad te tak zwane „sprawy pilne” w tym świecie i zadbać o to co ważne we właściwy sposób zanim przyjdzie czas odejść z tego świata ... ? Zobaczymy, nikt z nas nie wie ile jeszcze czasu nam zostało, gramy w ciemno :). Jest jednak coś co sprawia, że nie tracę nadziei, ja nazywam to „pozytywnym uwarunkowaniem”.

Często spotykam osoby bliższe mi i dalsze memu sercu i gdy tak rozmawiamy to widzę, że tak naprawdę nie wiele się różnimy, to co sprawia, że każdy z nas żyje inaczej to uwarunkowania. Dość często wtedy doświadczam głębokiego zrozumienia czym jest łaska. Wiem, że mam ogromną łaskę bo jestem pozytywnie uwarunkowany. Moje szczęście polega na tym, że Kryszna pozwolił mi w tym procesie odnaleźć głębie duchowości w zwykłych chwilach życia. Większość bliskich mi osób, przyjaciół to wielbiciele Kryszny, łączy nas coś więcej niż program niedzielny i rzucone mimochodem „hari bol”. Z niektórymi z tych osób przeżyliśmy wspólnie wiele prawdziwych życiowych sytuacji, które wzmocniły nasze charaktery i nauczyły nas na sobie polegać. W pewien sposób jesteśmy blisko siebie od zawsze, bez względy na to ile czasu się znamy.

Z wieloma wielbicielami mamy podobne zainteresowania. Od kiedy poznałem Dvarakacyutę jest on dla mnie osobistością, która potrafi dbać o każdego w bardzo indywidualny sposób, to co robi jest dla mnie kwintesencją duchowości opartej na zdrowym rozsądku. Wszystkie osoby, z którymi współpracuje Dvaraka mają jedną cechę wspólną, chcą dać coś od siebie dla innych, tak zwyczajnie po ludzku i powiem szczerze to jest zaraźliwe. Grupa „Harinam” to dla mnie manifestacja łaski Kryszny w postaci wielu osób. Mój udział w niej to takie moje pozytywne uwarunkowanie, które pozwala mi się zaangażować w coś bardzo wartościowego do tego w sposób , który lubię. Nie ma tu dodatkowego wysiłku to przychodzi naturalnie.

Programy otwarte stają się coraz liczniejsze, na spotkania organizowane raz w miesiącu przychodzi średnio ok. 100 osób i wszystko funkcjonuje perfekcyjnie, każdy wie co ma robić to bardzo inspirujące nawet jak pojawiają się sytuacje nieprzewidziane i wkrada się panika to zawsze można liczyć na siebie nawzajem. Działanie z tak zorganizowanymi osobami osobiście odbieram jako wyróżnienie i jestem wszystkim „harinamowiczom” i każdemu z osobna wdzięczny za wszystko czego się nauczyłem podczas wspólnych działań.

Grupa Harinam to prawdziwe życie duchowe, konfrontowane z rzeczywistością zewnętrzną, czasem bez znieczulenia i to szlifuje charakter i uczy jak radzić sobie z problemami, jak wspierać się nawzajem. To pole działania gdzie każdy kto chce może pokazać lub sprawdzić się ile jest wart, bez deklaracji czegokolwiek, politykowania, po prostu każdy ma szanse się pojawić i zrobić coś dla Kryszny . W zamian za taką postawę można liczyć jedynie na wdzięczność tych, z którymi przyszło stanąć mu ramie w ramie by zrobić coś wartościowego dla niewinnych ludzi, którzy mają szanse poznać namiastkę smaku świata duchowego . Od czasu do czasu pojawi się też jakaś perełka w postaci ankiety kontaktowej wypełnionej w pośpiechu przez, któregoś z naszych gościa z treścią w stylu: „ Dziękuję, że robicie te spotkania bardzo to doceniam, atmosfera była przesycona duchowością”. To co najważniejsze jednak pojawia w sercu każdego z „harinamowiczów” indywidualnie, czyli inspiracja, entuzjazm i smak do tego by robić jeszcze więcej i podejmować wciąż nowe wyzwania.

Moje pozytywne uwarunkowanie pozwala mi mieć często towarzystwo osób, które znają wartość życia i od nich mogę się uczyć jak docenić każdą sekundę, która została mi dana. To wartość bezcenna i to uwarunkowanie to najlepsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić. Każdego dnia dziękuję za to Krysznie.

GALERIA

KOMENTARZE



foto galeria

Spotkanie z Kulturą Starożytnych Indii -Wrocław 19.05.2012

Na forum

Spotkanie z Kulturą Starożytnych Indii -Wrocław 19.05.2012
Zobacz najnowszy postinfo
madhava
wczoraj, o 22:54

Podsumowanie akcji "Harinam dla każdego" maj 2012
Zobacz najnowszy postinfo
madhava
wczoraj, o 22:47

Prośba o wsparcie "Serwer Harinam.pl 2012"
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
wczoraj, o 13:07

akcja "Harinam dla każdego" - edycja maj 2012
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
wczoraj, o 11:45

Sławni wegetarianie
Zobacz najnowszy postinfo
Purnaprajna
wczoraj, o 10:47

Wyszukiwarka



online: 7