XIII Dni Kultury Wedyjskiej we Wrocławiu
|
czytane: 1046 data: 2007-05-10 autor: Bhn.Kamila |
Wersja do druku |
![]() |
Podczas pierwszego majowego tygodnia wrocławska świątynia gościła grupę około 100 gości, z okazji XIII Dni Kultury Wedyjskiej. Festiwal rozpoczął się 2 maja, popołudniowym wykładem głównego gościa imprezy – Prahladanandy Swamiego. Bhaktowie rozlokowali się we wszystkich aśramach, łącznie z nowo oddanym strychem, aby podczas snu zregenerować siły na nadchodzące, pełne wrażeń dni.
Każdy poranek rozpoczynał się mangala-arati o 4.30, japa i powitaniem bóstw. Jeszcze przed śniadaniem wielbiciele mieli możliwość uczestnictwa w wykładach Prahladanandy Swamiego, który swoim radosnym i inspirującym towarzystwem wielu bhaktów doprowadzał do wzruszenia. Codziennie odbywały się cztery seminaria, dwa przed południem i dwa popołudniu a każde z nich dotykało innych sfer naszej duchowości.
Dla zainteresowanych nawiązaniem bliższej znajomości ze swoim umysłem, Trisama Prabhu dał serię pasjonujących i zaskakujących wykładów. Dowiedzieliśmy się jak funkcjonuje to ciało subtelne, dlaczego ma taką moc i z jakich powodów tak trudno jest nam się z nim zaprzyjaźnić. Doświadczyliśmy także w jaki sposób na nas wpływa. Temat trudny i skomplikowany dzięki wiedzy i umiejętnościom prowadzącego stał się dostępny także dla niektórych laików, który o swoim umyśle wiedzieli tyle, ze istnieje J.
W zupełnie innym nastroju swoje seminaria prowadził Viśvavasu Das. Zaprosił wielbicieli w podróż w głąb siebie, tak aby spróbowali odpowiedzieć na pytanie: czym naprawdę jest dla mnie świadomość Kryszny? Dlaczego stała się częścią mojego życia? W konkluzji wykładów Prabhu podkreślił niezwykle ważną rzecz dla każdego wielbiciela: to, że proces samorealizacji jest indywidualny, zależy wyłącznie od konkretnej osoby. Nie ma możliwości aby ktoś za nas przyjął prasadam, wymantrował rundy, przeczytał książki Prabhupada.W grupie wielbicieli łatwo jest się wzajemnie inspirować i wspierać, jednak najważniejsze jest indywidualne zaangażowanie każdej duszy w praces bhakti-jogi.
Dla wszystkich (mniejszych lub większych) pasjonatów astrologii sporą gratką były wykłady Rafała Gendarza pt. „Divinum Lumen”. Pierwszego dnia seminarium nauczyliśmy się dostrzegać omeny w naszym życiu. Podczas kolejnego mieliśmy okazję spojrzeć na siebie lub na naszego przyjaciela, członka rodziny czy kogokolwiek innego z trochę innej strony. Koncentrując się bowiem na pewnych fizycznych elementach naszego ciała możemy dostrzec mniej lub bardziej pomyślne znaki dotyczące realizacji naszego życia duchowego. I tak panowie dowiedzieli się np., że prosty i długi nos świadczy o cechach braminskich, a wśród znaków pomyślnych dla pań są mocno czerwone kąciki oczy i wyraźnie zarysowane usta. Osoby zainteresowane ezoterycznymi szczegółami tej wiedzy odsyłamy do seminarzysty :).
Wielką łaską dla każdego wielbiciela była możliwość uczestnictwa w seminariach Prahladanandy Swamiego „Od wiary do miłości”. Poprzedzone pięknymi, inspirującymi bhajanami wykłady Maharaja zabierały uczestników festiwalu w świat duchowy, tak aby razem z Kryszną cieszyć się jego transcendentalnymi lila. Imponująca wiedza, mądrość i słodki nastrój miłosny Prahladanandy Swamiego wskazywały drogę, którą może podążyć każdy wielbiciel, tak aby rozwinąć swoje uczycie do Pana Hari.
W radosnym nastroju w czwartek, piątek i sobotę na harinam wychodziła spora grupa wielbicieli, tak aby zmęczonych upałem (i mayą) wrocławian ożywić imionami pana Kryszny. Wesoły i kolorowy strumień bhaktów intonujących maha-mantrę krążył w okolicach rynku i na Praczach Odrzańskich.
W trakcie festiwalu dni wielbiciele mieli także okazję obejrzeć filmy przygotowane przez Viśvarupę Dasa, popróbować słodkości wykonanych przez Nisantę Mataji oraz pożywić się samosami. A przede wszystkim obdarzać się wzajemnie swoim towarzystwem.
Sobotnie popołudnie koncentrowało się wokół programu otwartego dla gości i okolicznych mieszkańców. Wśród atrakcji znalazł się przepięknie wykonany bhajan, teatr „Życie po narodzinach”, wykład Maharaja o świadomości Kryszny, prasadam oraz pokaz tańca: Mahavisnupriya oraz jej uczennica, bhn. Ewa ukazały gościom jak odmienna i uduchowiona może być kultura wedyjska. Choć oficjalne zakończenie festiwalu miało miejsce w niedziele, wielu bhaktów największe chwile smutku i radości zarazem doświadczyło podczas wieczornego, kończącego sobotni program, teatru w świątyni. Radha Caran Prabhu zaangażował tym razem najmniejszych ciałem wielbicieli, tak aby mogli pokazać nam jedną z transcendentalnych rozrywek pana Kryszny. Teatr cieszył i wzruszał swą naturalnością a oddanie z jakim młodzi aktorzy grali swe role szybko udzieliło się widzom, tak że przedstawienie przeszło w niesamowity bhajan a następnie kirtan. Chwile radości, których doświadczyli wówczas wielbiciele na długo pozostaną w ich sercach.
Dziękujemy serdecznie wszystkim organizatorom, dobroczyńcom i gościom!
Do zobaczenia za rok! W tym samym, a jeszcze lepiej w rozszerzonym gronie!
Gauranga!
Wasza sługa.
Bhn.Kamila
Zobacz galerię nr.1
Zobacz galerię nr.2
Skomentuj artykuł






