Vyasa-puja Prahladanandy Maharaja
|
czytane: 1184 data: 2007-06-04 autor: Agni devi dasi |
Wersja do druku |
![]() |
Wałbrzych jak Wałbrzych - nazywamy go czasem "piekiełkiem". Prowincja z odrapaną historią. Tego dnia nie zmienił się, choć pogoda była przednia - słońce, upał . Okoliczni sąsiedzi przyzwyczajeni do muzyki i śpiewów, do widoku bhaktów w kolorowych "sukienkach" .Tego dnia Maharaj przyjechał prosto z farmy, od Panca-tattvy. Na ,,górze,, ostatnie przygotowania. W oknie przygotowane ukryte Mataji z kilogramem płatków róż, które ku zdziwieniu ( tym razem ) sąsiadów sypią się na głowę nowego, pomarańczowo przywdzianego przybysza. Gromkim kirtanem bhaktowie witają Maharaja. Uśmiechnięty wchodzi do góry, prosto do świątyni.
Vyasa - puja . Co to w ogóle znaczy? Do czego służy? Pewnie każdy sam w swoim sercu odkrywa. Puja to oczywiście wielbienie ( znamy to dobrze ) różnymi parafernaliami. Ale dlaczego Vyasa? Próbowałam odnaleźć znaczenie słowa << vyasa >>. Kojarzy się od razu z Vyasadevą. Ale jak powiązać literacką inkarnację Kryszny ( Vyasadevę ) z pują do Guru?
Jest taki werset w Ósmym Canto ( Rozdział 24,werset 46 ), który opisuje przybycie inkarnacji Śri Kryszny w formie ryby o imieniu Matsya. Pozwólcie, że go przytoczę:
Król rzekł : Dzięki łasce Pana, ci, którzy od niepamiętnych czasów nie mają wiedzy o jaźni i na skutek tej ignorancji pogrążeni są w materialnym, uwarunkowanym, pełnym nieszczęść życiu, otrzymują możliwość spotkania bhakty Pana. Przyjmuję tego Najwyższą Osobę Boga jako najwyższego mistrza duchowego.
Komentarz Śrila Prabhupada: W rzeczywistości Najwyższa Osoba Boga jest najwyższym mistrzem duchowym. Najwyższy Pan wie wszystko o cierpieniach uwarunkowanej duszy i dlatego ukazuje się w tym materialnym świecie - czasami osobiście, czasami w postaci inkarnacji, a czasami autoryzując jakąś żywą istotę, by działała w Jego imieniu.(...) Pan kieruje również swoim reprezentantem, który szerzy świadomość Kryszny, aby spełniając rozkaz Pana działał we właściwy sposób. Może wydawać się, że ktoś taki jest zwykłą ludzką istotą, lecz ponieważ działa on z ramienia Najwyższej Osoby Boga, najwyższego mistrza duchowego, to nie powinien być lekceważony jako zwykła osoba. Dlatego zostało powiedziane, że acarya działający z ramienia Najwyższej Osoby Boga jest równie dobry, jak Sam Najwyższy Pan. ( ... )
oraz Rozdział 24 werset 48:
Ten, kto chce być wolny od materialnego uwikłania, powinien podjąć służbę dla Najwyższej Osoby Boga i porzucić zanieczyszczenie ignorancji, obejmujące pobożne i niepobożne uczynki. W ten sposób odzyskuje się swoją oryginalną tożsamość, tak jak bryła złota lub srebra poddana działaniu ognia zostaje oczyszczona z wszelkiego brudu. Niech ten niestrudzony Najwyższa Osoba Boga stanie się naszym mistrzem duchowym, gdyż On jest oryginalnym mistrzem duchowym wszystkich mistrzów duchowych.
Znaczenie : (...) Oryginalnym mistrzem duchowym jest Vyasadeva, jako że jest On mówcą Bhagavad-gity i Śrimad-Bhagavatam(...)
Ahaaaaa- myślę sobie, więc wynika z tego, że robimy puję do Vyasadevy ! Że Prahladananda Maharaj właśnie siada na siedzonku Vyasy ( vyasasan ) . Pierwsza girlanda ofiarowana już - ląduje na szyi gościa. Przy Jego stopach uczeń Yadunandan Prabhu i Radha Caran Prabhu leją na stopy Guru Maharaja pięć substancji. Na stopach mała girlanda z płatków róż. Gauranga Avatar Prabhu w skupieniu śpiewa pieśń Śri Guru - vandana. Medytujemy wszyscy spoglądając na spływające po stopach substancje. Na zapleczu szykujemy parafernalia do guru - pujy, przygotowujemy kolejne płatki na puspanjali oraz na ofiarowania dla Maharaja. Maharaj ziewa szeroko, wyraźnie znudzony zamieszaniem wokół jego osoby. Raz za razem rozlegają się okrzyki : ,,Jay Prahladananda Maharaj !'' Maharaj nie pozostaje bierny i zawsze kończy : ,,Jay Śrila Prabhupada !''.
Przed guru-pują druga girlanda zostaje ofiarowana solenizantowi. Maharaj nie przepada za wielkimi girlandami. Siedzi spokojnie i przyjmuje każdą służbę, którą staramy się Mu dać. Znowu zasypujemy Go płatkami w czasie puspanjali. A za chwilę do Jego stóp każdy indywidualnie ofiarowuje płatki. Trzecia girlanda spada z zaskoczenia na szyję tego znamienitego gościa.
Wnosimy torta dla solenizanta, a Maharaj zerka na sam szczyt , na którym ustawiona jest dość pokaźnych rozmiarów ( jak na ozdobę tortową ) krówka. ,,Z czego ona jest zrobiona ?,, - pyta. Odpowiadam, że ,, Z cukru pudru ,,. ,, A więc to może być jedna jedyna krowa, którą zjemy ,, - mówi solenizant.
Prosi także, aby bhaktowie ustawili się w kolejce i sam osobiście rozdaje po kawałku dla każdego. Przy okazji opowiada jak kiedyś w czasie Vyasa - pujy Śrila Prabhupada, przyniesiono 200 kilogramowego torta. Kiedy go bhaktowiego zobaczyli, rzucili się na niego i ani kawałeczka nie zostało dla Prabhupada. Innym razem ( także w czasie Vyasa - pujy Śrila Prabhupada ) Prabhupada rozdawał po kawałku swojego torta. Kiedy wydawał już ostatnią część, Jego sługa, stojący obok, powiedział : ,, Ależ Prabhupada, to już ostatni kawałek. Zostaw coś dla siebie ! '' ,, Nie jestem głupcem '' - odpowiada Prabhupada.
Następna część programu to czytanie ofiarowań. Nie było ich zbyt wiele, ponieważ Maharaj ma tylko pięcioro uczniów w Polsce, ale przyłączyli się do ofiarowań także i inni bhaktowie . Później prasadam dla Guru Maharaja na dwóch tacach. Maharaj idzie do pokoiku przygotowanego dla Niego. Je i odpoczywa chwilkę, bo zaraz potem zaczyna się ,,normalny'' sobotni program, na którym słuchamy Jego wykładu. Po ekstatycznym kirtanie, który prowadził Prahladananda Swami, odprowadzamy Go do wyjścia. Wyjeżdża już do Wrocławia. Ostatnie rozmowy, pakowanie. Znowu deszcz płatków spada na jego głowę.
Żegnamy Go w kirtanie na dworze, przed samochodem. Sąsiedzi bardziej niż zwykle zainteresowani, przynajmniej słuchają z większą uwagą niż zwykle. Nawet na całkiem nieświadome dusze święta osoba wywiera wpływ, samą swoją obecnością. Zostajemy już ,,sami''. Jakoś tak pusto się zrobiło w świątyni, choć nie ma gdzie usiąść . Za to serce pełne nowych wrażeń, nowych realizacji, nowych instrukcji i całkiem nowych, nieznanych wcześniej uczuć.
Zobacz Galerię
Zobacz Galerię z Waisznawa.pl
Skomentuj artykuł






