Cyrkowe prasadam

czytane: 1018 data: 2007-06-16
autor: bhn.Kamila
Wersja do druku
Powszechnie wiadomo, że bhaktowie niczego się nie boją ;) W związku z tym, kiedy Pan Kryszna podesłał, jakiś czas temu, bhaktom z Wrocławia, zadanie w postaci dystrybucji prasadam na pewnym festiwalu natychmiast zostały podjęte działania aby go zadowolić. Tym razem Swoją łaską obdarzył wspaniałych grihastów: Rasatattve Prabhu, jego małżonkę Nisantę Lile oraz ich córeczkę Kisiori Kisiorę. Jako pomoc (we wszystkich dziedzinach) zaangażowano bhaktinkę Marishę z Kalisza oraz mnie. Tym razem Najwyższy zapragnął aby Prasadam obdarzyć uczestników III Środkowo Europejskich Spotkań Teatralno-Cyrkowych odbywających się we Wrocławiu między 7 a 10 czerwca 2007 roku.

Aby przybliżyć założenia i formułę spotkań zerknijmy może, co sami organizatorzy pisali ma temat imprezy:

„Ideą tegorocznego festiwalu jest stworzenie we Wrocławiu przystani dla nowej formy sztuki performatywnej jaką jest fuzja między cyrkiem i teatrem. Chcielibyśmy, jako przedstawiciele nowego kierunku, poszukać linii łączących nasze działania z tradycją starej formuły cyrku w Polsce, nawiązać kontakt z ludźmi, którzy zajmowali się cyrkiem w Polsce przed zamknięciem największej w Europie szkoły cyrkowej w Julinku i zaprosić ich do wzięcia udziału w festiwalu. Pragniemy kontynuować współpracę z partnerami z lat poprzednich i po raz trzeci zgromadzić najwybitniejszych twórców sztuki żonglerskiej i cyrkowo - teatralnej we Wrocławiu. Proponujemy kreatywne i aktywne spędzenie wolnego czasu, jako alternatywę do nastawionej na biernego odbiorcę kulturę popularną, lecząc nudę i brak pomysłu na twórcze podejście do życia”.

Impreza niecodzienna, nietypowa. Interesująca. I ze strony bhaktów ogromna praca, aby wykarmić, codziennie, przez 4 dni grupę około 100 osób. Śniadania, obiady, przekąski... Wszystko zaczęło się od busa, wypełnionego po brzegi kalafiorem, brokułami, ziemniakami, kapustą, papryką, cieciorką, ryżem i litrami oleju. Ogromne ilości pożywienia które w odpowiednim czasie miały okazję stać się Kryszna Prasadam. Każdego ranka, od 6, mieliśmy we czwórkę okazję poprzeszkadzać Kalatucie Prabhu w gotowaniu śniadania dla bhaktów. A stosy produktów zmieniły się, nakładem pracy, w dwa rodzaje makaronu z warzywami, sabji z ryżem, setki samosów, papadamów, pakor i słodkich kulek. Ekipa destrukcyjna (Marisha i ja) zajmowała się krojeniem, szatkowaniem, cięciem, wyciskaniem, ugniataniem wszystkiego czego się dało, natomiast za tworzenie wszystkich wspaniałości odpowiadała Nisanta Mataji ze swoim mężem. Podział ról był bardzo rozsądny i przemyślany ;)

Kiedy wszystko było ofiarowane, gotowe i pachnące wyruszaliśmy na Stadion Olimpijski aby do późnego wieczora rozprowadzać łaskę Kryszny w postaci Prasadam. Nie będzie dla nikogo niespodzianką jeśli napiszę że wszystko BARDZO smakowało uczestnikom imprezy. Mało tego, ciągle chcieli więcej... Szczególnymi względami cieszyły się oczywiście samosy, które co jakiś czas wywoływały u konsumujących okrzyki zachwytu i specyficzny stan „odpływania” :) Sporym zainteresowaniem cieszyła się nasza przenośna kuchnia, w której z wielkim poświeceniem, w upale, Nisanta Mataji wraz z Marishą „na żywo” smażyły samosy i inne przekąski. Nad całością przedsięwzięcia, ze swej tymczasowej siedziby na blacie lodówki, czuwały Śri Śri Pańca Tattva w towarzystwie Indradyumny Swamiego oraz Pana Jaganatha obserwującego wszystko swoimi ogromnymi oczami. Towarzystwo było doborowe wiec mimo zmęczenia wszyscy czuli się zainspirowani służbą dla Pana Kryszny. Nadmienić pragnę, że dwa ostatnie dni Nisanta Mataji oraz jej mąż tylko we dwójkę zajmowali się rozprowadzaniem Prasadam. Ekipa destrukcyjna po pracy w kuchni zajmowała się moknięciem w Kowarach w sobotę i próbą prowadzenia sklepiku w niedziele.

Sama impreza jest bardzo ciekawym przedsięwzięciem. Daje okazję wymiany doświadczeń, spotkań i spędzenia wspólnego czasu osobom, których pasje związane są z cyrkową oraz uliczną areną: teatrem, akrobatyką, żonglerką, tańcem z ogniem, trapezem, tissue, warsztatami głosowymi, pantomimicznymi, ruchowymi i plastyczno – lalkarskimi. To mili i sympatyczni ludzie, w znacznej większości wegetarianie, którym nie obca jest ochrona zwierząt i troska o środowisko naturalne. Z radością i zaangażowaniem prezentowali swoje umiejętności i dzielili się wiedzą podczas warsztatów dla dzieci.

Dziękuje Panu Krysznie za kolejną lekcje. Uświadomiła mi ona jak ważna jest współpraca i zrozumienie siebie nawzajem. Jak wiele można zdziałać w zespole, nawet niewielkim. I jak ważne jest aby w każdym działaniu widzieć Najwyższego, wtedy każda praca, nawet najcięższa i najtrudniejsza może być inspirująca.

Gauranga!

Ws. Kamila

Zobacz galerię

Skomentuj artykuł




foto galeria

Spotkanie z Bhakti Jogą - Wrocław 09.06.2018

Na forum

Ratha Yatra 2026 - Raport finansowy
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
9 mar 2026

Wyniki dystrybucji książek Śrila Prabhupada w 2025 roku
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Wyniki Grudniowego Maratonu Srila Prabhupada 2025
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Pytania - początki z Bhagavad gitą
Zobacz najnowszy postinfo
Pavana Caitania
16 gru 2025

Towarzystwo bhaktów
Zobacz najnowszy postinfo
audarya
22 wrz 2025

Wyszukiwarka



online: 2