Vyasa Puja Indradyumny Swamiego - Siemyśl 2007
|
czytane: 1338 data: 2007-07-05 autor: Gauranga Avatatr das |
Wersja do druku |
![]() |
Nasz drogi Śrila Gurudeva (Indradyumna Swami) Jest nam znany z tego, że zawsze i gdzie tylko może organizuje festiwale Hare Kryszna, na których stara się propagować chwały Świetego Imienia, jak również cały wachlarz kultury wedyjskiej. Od bhajanów, poprzez teatry i pokazy tańca oraz teatrzyki dla dzieci. Zawsze zajęty jest gloryfikowaniem swego mistrza duchowego - Śrila Prabhupada.
Tak wiec do bazy podróżującego Laxmi-Nrsimha Tourne dotarliśmy po około 7-8h podrozy, nasz niespełna 6 miesieczny synek dzielnie znosił wszystkie niewygody podróżowania w samochodzie w małym foteliku, z kręgosłupem zwiniętym na podobieństwo morskiego konika :-). Po prostu był dzielny.
Jayatam Jaya Śila Prabhu, zarezerwował nam pokój u jednego z mieszkańców Siemyśla - Pana Kazimierza, który okazał się niesamowicie gościnnym człowiekiem. Powiedział nam, że zawsze czeka każdego roku kiedy do niego przyjedziemy ,my wielbiciele Kryszny z dziećmi.
Mówił, że był u niego ostatniego lata mały Nitay, wraz z mamą Karuną Mayi devi dasi ,który każdego wieczoru wołał Pana Kazia do siebie by poklepać go na szczęście po jego wielkim brzuchu i wtedy mógł spać spokojnie :)
Mieliśmy również doborowych sąsiadów, za ścianą mieszkał Śri Prahlad Prabhu z żoną Rukmini devi. Następnego dnia pojawiła się nasza ulubiona rodzinka ( mój brat i siostra duchowa) Viswakarma Prabhu z żoną Sravaniyą Mataji, oraz z dwiema małymi dziewczynkami –bliźniaczkami ich córeczkami, tak wiec wesoło było cały czas:-)
W niedziele kiedy udaliśmy się na festiwal dla gości do Dźwirzyna, mogliśmy podziwiać niesamowite reakcje ludzi kiedy oglądali wszystkie wydarzenia na scenie i w namiotach punkt po punkcie, każdy był tam zadowolony ,a to dla tego ze każdy może sobie znaleźć tam coś dla siebie. Począwszy od namiotu z astrologiem ,a skończywszy na namiocie restauracyjnym, namiocie z naleśnikami(ten był moim ulubionym he he).
Można śmiało powiedzieć ze bhaktowie i nasz drogi mistrz duchowy są perfekcjonistami w rozdawaniu łaski Pana Gaurangi Mahaprabhu na tak wiele możliwości.
Na mnie największe wrażenie zrobili wielbiciele tacy jak Rakszana Prabhu i wielu innych, którzy kontynuują służbę u boku Gurudeva od czasów jeszcze kiedy ja byłem stałą cząstką tego tourne Laxmi-Nirsimh, czyli do 1997r. W obliczu przemijającej natury tego świata ,gdzie wszystko leci na łeb na szyje i zmierza do zatracenia się ,w wyścigu szczurów, Ci wielcy waisznawowie są dla mnie bohaterami. Być może zmieniły się troszkę ich ciała ,może od 97 r przybyło im siwych włosów, albo ubyło im w ogóle włosów :-), ale na pewno przybyło im entuzjazmu, poufnego uczucia do mistrza duchowego jak i do wszystkich żywych istot. Towarzystwo tego kalibru zawsze mnie oszałamia, pokazuje mi kim jestem i kim powinienem być, moje egoistyczne koncepcje są palone żarem ich gorliwego zaangażowania w służbę oddania dla Kryszny i ujmuje mnie ich wspólnym szacunek do siebie na wzajem. Z pewnością tak muszą wyglądać związki miedzy bhaktami na Vaikuntach.
Dnia nastepnego czyli w poniedziałek 2-ego lipca od rana bhaktowie przygotowywali świątynny pokój do obchodów Vyasa pujy.Radha Czaran Prabhu wraz z wielbicielem (tancerzem) z Manipur ,oraz wieloma innymi bhaktami z Rosji i dziećmi ,przygotowali dla przyjemności Gurudeva teatr, był też wielki tort, oraz padyam(mycie stop mistrza duchowego).I tutaj bardzo chciałbym podziękować za łaskę Jayatamowi Prabhu, bo dzięki niemu mogłem wraz z nim brać udział w tym punkcie programu.
Śrila Gurudev wygłosił dluuuuuugi wykład o tym jak bardzo poufny jest związek z mistrza duchowego i ucznia, jak zaczyna się od systematycznego intonowania minimum 16 rund i przestrzegania 4 zasad regulujących, w jaki sposób mistrz duchowy dzieli się ze swoimi uczniami Kryszną, który tak naprawdę jest w sercu czystego Bhakty, i nigdzie indziej......Jest taki werset nie pamiętam gdzie, ale Nasz Gurudeva często cytował go swego czasu w swych wykładach. Kryszna mówi w nim.... Nie ma mnie w sercach joginów ,ani na Vaikuntach, ani w brahmanie, jestem po prostu tam gdzie moi ukochani bhaktowie mówią o mnie.Na każdym kroku w każdym wykładzie konkluzja mego mistrza duchowego była taka ,by nigdy nie przestawać intonować mahamantry Hare Kryszna.Czy jesteśmy szczęśliwi ,czy nieszczęśliwi, bogaci ,czy biedni. Zawsze intonujmy mahamantre Hare Kryszna, To jest naszą podstawowa i najważniejszą służbą, a wtedy wszystko stopniowo będzie objawiane dzięki łasce Guru i Sadhu -świętych osób.
W dzień naszego wyjazdu rano wykład dał Śri Prahlad Prabhu i powiem szczerze ze był to jeden z najlepszych wykładów jakie do mnie trafiły. Oczywiście tematem również była relacja mistrz duchowy - uczeń.
Prosze wybaczcie że nie zrobiliśmy zbyt wiele zdjęć, ale jestem pewien ze Vraja Priya Mataji zrobiła dużo fotek, które z pewnością niebawem przęśle.
Srila Prabhupada Ki? Jay!
Srila Gurudeva Ki? Jay
Mahamantra Hare Kryszna Ki? Jay!
Wasz sługa Gauranga Avatar das
Zobacz galerię
Skomentuj artykuł






