Dusza nie umiera nigdy
|
czytane: 1434 data: 2007-08-17 autor: Madhava Bhagavan das |
Wersja do druku |
![]() |
Któregoś razu podczas kręcenia tego filmu jeden z jego uczniów zwrócił się do Niego:
- "Śrila Prabhupada nie wyglądasz najlepiej może zaprzestać kręcenia tego filmu, może lepiej żeby ludzie zapamiętali Cię w dobrej kondycji?"
Na to Srlia Prabhupada odpowiedział stanowczo:
- "Kręć wszystko do ostatniej sekundy niech świat zobaczy jak wielbiciel odchodzi"
Śrila Prabhupada był nie ulękniony, zawsze pogrążony w świadomości Kryszny, dając wszystkim przykład jak żyć i jak odchodzić.
Odejście bhakty jest zawsze bardzo bolesne i radosne zarazem. Bolesne bo towarzystwo bhakty jest bardzo rzadkie w tym świecie, a radosne bo wiadomo, że jego przyszłość jest świetlana i teraz może mu już być tylko lepiej.
6 sierpnia 2007 roku ciało opuścił znany wielu osobom bh.Janusz, niezwykła postać kto go znał ten wie, że był on bhaktą przesiąkniętym duchowością do szpiku kości. Jego pokora i skromność a przede wszystkim prostolinijność ujmowała wielu. Był On bardzo drogi wielbicielom, a jeśli wielbicielom to i Krysznie, świadczy o tym fakt, że podczas opuszczania ciała pojawili się przy nim bhaktowie (Dvarakacyuta Prabhu i jego brat bh.Andrzej), a także i sam Pan Gauranga w postaci Bóstwa. Bh Janusz opuścił ten świat w bardzo pomyślny sposób był świadomy Kryszny. Kiedyś czytałem modlitwy króla Kulashekara, który modlił się, aby Kryszna zabrał go teraz gdy ma dobra świadomość i może pamiętać o Nim, póki choroby go nie nękają i cos w tym jest.
Ceremonia pożegnalna połączona z kremacja ciała odbyła się w pomyślny dzień Ekadasi, 9 sierpnia 2007 roku. Na uroczystość tą przybyło około 30 osób w większości byli to wielbiciele z Hare Kryszna. Odbyła się odpowiednia ceremonia wedyjska, którą poprowadził Trisama Prabhu wraz z bratem Janusza, Andrzejem. Do końca towarzyszyły bh.Januszowi jego Bóstwa Śri Śri Gaura-Nitay to niezwykłe, że Kryszna ze swoim bhaktom jest zawsze cokolwiek by się nie działo.
W następny dzień czyli 10 sierpnia miał miejsce pogrzeb dla rodziny na cmentarzu komunalnym w Polkowicach, tam również pojawili się bhaktowie. Brat Janusza, Andrzej dziękując wszystkim za przybycie powiedział piękne słowa, że prawdziwy przyjaciel zawsze pojawia się gdy jego druh odchodzi.
Jako że bh.Janusz był drogi tak wielu osoba w niedziele 12 sierpnia we Wrocławskiej świątyni Hare Kryszna odbył się specjalny program poświecony jego osobie, na ten program przybyło naprawdę bardzo wiele osób.
Wprowadzeniem do programu był bhajan Dalaya Candry Prabhu. Gdy bhajan się skończył nadszedł czas na wykład, wykładowcą tego dnia był Mahasringa Prabhu. Opowiadał on o tym jakie jest znaczenie odejscia waisznawy, jak powinno być to traktowane. Mahasringa Prabhu od wielu lat mieszka w Mayapur i wiele razy osobiście był obecny przy opuszczaniu ciała przez waisznawów, opowieści były naprawdę piękne, podczas wykładu powiedział ciekawą rzecz, że wszystko co jest związane z osoba poświęcającą życie Bogu jest wyjątkowe, także i śmierć. Dvarakacyuta Prabhu wraz z Andrzejem i Kaveri Mataji przygotowali program artystyczny zagrali wspólnie kilka ulubionych melodii Janusza intonując przy tym Hare Kryszna. Po programie artystycznym brat Janusza, Andrzej opowiadał o Januszu, do tych opowieści podłączyli się bhaktowie z Wrocławia, Wałbrzycha, Jawora i wielu innych miejsc. Janusz był tak bardzo drogi wielu osobom co można to było wywnioskować z serdecznych i głębokich wypowiedzi , w nie jednym oku zakręciła się łezka tęsknoty za tym wielbicielem.
Następnym punktem programu była ofiara ogniowa przeprowadzana dla pomyślności bh.Janusza. Ofiarę tą przeprowadził Gauranga Avatar Prabhu, zakończyła się ona kirtanem i ceremonią Gaura Artati. Po ognistym krtanie wszyscy zgromadzeni zaproszeni zostali na ucztę, którą przygotował wraz z liczną ekipą pomocników Karanam Prabhu.
Powiem szczerze trochę już uczt w swoim życiu zjadłem, jakieś tam doświadczenie mam i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że ta uczta była wyśmienita, dawno takiej dobrej uczty nie jadłem w świątyni Hare Kryszna.
Do prasadam przygrywał wszystkim na akordeonie Andrzej, brat Janusza, atmosfera tego programu była naprawdę bardzo niezwykła.
Bh.Janusz miał wielu przyjaciół, co można było zobaczyć na programie poświeconym jego pamięci. Dziękuję organizatorom tego programu, był on przepełniony troską, współczuciem i mi osobiście pokazał czym jest prawdziwa przyjaźń .
Część prochów Janusza zostanie zawieziona do Mayapur, przez Mahasringę Prabhu i tam odbędzie się ceremonia Śradha i zostanie rozdane ok. 1500 porcji prasadam dla bhaktów i dham vasich dla pomyślności bh.Janusza
"Wielcy ludzie odchodzą w wielki sposób".
Śri Śri Gaura -Nitay ki? Jaya!!!
Śrila Prabhupada ki? Jaya!!!
Bhakta Janusz Dynak ki? Jaya!!!!
Zobacz galerię
Skomentuj artykuł






