POCIĄG DO...VYASA PUJY
|
czytane: 1093 data: 2008-01-04 autor: Vadanya Lila d.d |
Wersja do druku |
![]() |
caksur unmilitam yena tasmai sri-gurave namah
Ofiarowuje moje pełne szacunku pokłony mojemu mistrzowi duchowemu, który za pomocą pochodni wiedzy otworzył moje oczy zaślepione ciemnością ignorancji.
16.12.2007r w Świątyni we Wrocławiu odbyła się Vyasa Puja Śrila Krysna Ksetry Prabhu, zorganizowana przez uczniów. Nie przyjechało zbyt dużo bhaktów. Jednak atmosfera , która tam panowała była ciepła i rodzinna. Dzięki łasce Guru Maharaja każdy z nas mógł wykonać dla niego jakąś służbę oddania, najlepiej jak potrafił.
Nigdy nie myślałam , że będę tak przeżywać tą Vyasa Puje. Mimo, że nie było Gurudeva na niej osobiście. Akurat w ten dzień miałam zajęcia na uczelni w Opolu i wszystko układało się w ten sposób , że miało mnie na niej nie być. Myślałam: ...no nie urodziny Maharaja a ja mam zajęcia .Jednak zdecydowałam że przyjadę. Wiedziałam , że bhaktowie od rana przygotowywali ten program. Aranżacja kwiatów, pomoc w kuchni, dekoracja vyasasanu, bukiety, girlandy. Bardzo chciałam być razem z nimi w ich towarzystwie fizycznie. Jednak mogłam być z nimi tylko duchem.
Gdy w końcu wyszłam z uczelni to spóźniłam się na pociąg i znowu z moich planów nici..
Nie dość, że miałam być we Wrocławiu o 11 tej, to spóźniłam się na pociąg z Opola 12.20 i jakby tego było mało to po drodze wsiadłam do pośpiesznego jadącego na Katowice(czyli w odwrotnym kierunku). Drzwi się zatrzasnęły i nie mogłam ich otworzyć. Na szczęście w ostatniej chwili z peronu otworzył mi dzwi jakiś chłopak i zdążyłam wysiąść, w tym czasie zawiadowca ruchu gwizdną, żeby pociąg ruszył. Pomyślałam nie zdążę na ofiarowania, które są tak pięknym momentem. Uczniowie dziękują Guru za to kim jest w ich życiu, za relacje i za to co Mu zawdzięczają. Wtedy można zobaczyć tak naprawdę jakie miejsce zajmuje Guru w czyimś sercu.
Gdy wpadłam do świątyni ofiarowania się skończyły i zaczęto śpiewać Jaya Radha Madhava. Pomyślałam no trudno może w przyszłym roku uda mi się i odważę się przeczytać ofiarowanie. Jednak moje rodzeństwo obdarzyło mnie dużą łaską i pozwolono przeczytać to co napisałam. Za co dziękuje im z całego serca.
Następnym punktem programu był wspaniały wykład Tiksna Rupy Prabhu. Jak zwykle opowiadał słodko nektariańskie historie o Guru Maharaja, których można słuchać i słuchać. Podczas wykładu pojawiły mi się realizacje, że pomimo pozycji jaką ma Guru, jest on tak łaskawy, ciepły , otwarty i przyjacielski w relacjach z nami. Akceptuje nas takimi jacy jesteśmy z wszystkimi naszymi uwarunkowaniami. Jeśli to docenimy, jesteśmy w stanie jeszcze bardziej starać się pokonywać nasze ułomności dla niego, a każdy mały kroczek jest sukcesem.
Były jeszcze dwa dodatkowe punkty programu. Sztuka teatralna w wykonaniu Tiksna Rupy prabhu i Yadavi mataji, oraz recytacja wiersza napisanego przez Maharaja -Ramesvar prabhu. Goura Arati i towarzyszący temu kirtan był słodki i ekstatyczny. Gauranga Avatar prabhu jak zwykle pięknie śpiewał. A prasadam hm!!!! wyśmienite- ucztę ugotował Varuna prabhu, za co chciałam mu podziękować w imieniu wszystkich uczniów.Za tą wspaniałą służbę oddania. Natomiast torcik , który zrobiła Varanga mataji zawrócił w głowie.
Z tej Vyasa Pujy mam jeszcze takie realizacje, że to my decydujemy o tym co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze ,gdzie chcemy być i jaki wysiłek jesteśmy w stanie zrobić aby zrealizować ten cel. Kryszna nam daje jedynie możliwości.
Tak naprawdę ten dzień był taki wyjątkowy bo my bhaktowie potrafiliśmy się zorganizować i wspólnie służyć Guru. Gdyby nie szczerość i świadomość komu służymy, kto jest w tym dniu ważny nic by się nie udało.
śri- guru -carana-padma, kevala-bakati-sadma,
bando mui savadhana mate....................
wasz sługa
Vadanya Lila d.d
Zobacz Galerię
Skomentuj artykuł






