Śri Iśopaniszad, czyli kurs bhakti śastri
|
czytane: 275 data: 2008-02-02 autor: Ramesvar das |
Wersja do druku |
![]() |
Próbując odpowiedzieć na to pytanie uznałem, że Śri Iśpoaniszad jest dla mnie dużym odkryciem, ale jeszcze większym jest doświadczenie mocy studiowania pism wedyjskich w towarzystwie wielbicieli. Dlatego trudno jest mi opisywać jeden fragment tekstu, który wywarł na mnie wrażenie w oderwaniu od czasu, miejsca, okoliczności i osób, przy których został poznany.
Wiedza nie może zostać wlana do serca, a następnie dostrzeżona, zintegrowana i zaakceptowana jako wartość jeśli serce jest zamknięte. Nie jest możliwe wlanie mleka do zakręconej butelki. Musi zaistnieć siła zewnętrzna, która umożliwi przelanie substancji. Wielbiciele, którzy nasączeni są nastrojem bhakti mają moc otwierania serc. Są to osoby, które posiadają kontakt z żywą wiedzą. W odpowiedniej przestrzeni edukacyjnej, gdy żywy przekaz dotyka uśpionej duszy, następuje przebudzenie, wzrost aktywności duchowej, a co za tym idzie – poznanie i doświadczenie wyższego smaku.
Podczas kursu Śri Iśopaniszad wziąłem udział w pracach archeologicznych, w trakcie których natrafiliśmy na przedwieczny (wieczny) skarb. Jako zespół poszukiwaczy, każdego dnia, stopniowo, wspólnym wysiłkiem odsłanialiśmy kolejne części naszych korzeni, aż w końcu ujrzeliśmy mały fragment potężnej wiedzy.
Z całą mocą – niczym w gong – uderzyła we mnie podstawowa wiedza na temat Absolutu. Do tej pory czuję jej trwałość, wieczność, mistycyzm, nieograniczoność, jednak próby opisania jej wymykają się moim możliwościom werbalnym. Śrila Prabhupada i Aczaryowie tą zdolność posiadają :)
W sposób szczególny wpłynęła na mnie część komentarza Śrila Prabhupada do inwokacji Śri Iśopaniszad. Prabhupada obrazując integralny związek z Kryszną podaje przykład, który niejednokrotnie słyszałem, ale nie rozumiałem go na takim poziomie w jakim pojąłem go podczas kursu.
Prabhupada: „(…) Najwyższą Istotę porównuje się do ognia, a wszystko ożywione i nieożywione do ciepła i światła, których ogień jest źródłem. Ogień wysyła energię pod postacią ciepła oraz światła i tak samo Pan wysyła swą energię pod wieloma postaciami, a sam pozostaje najwyższym władcą, utrzymującym i rozkazodawcą (…)”.
Uzupełnienie słów Prabhupada znalazłem w tekście 16 Śri Iśopaniszad. Ostatnie zdanie modlitwy anonimowego wielbiciela odebrałem jako niezwykle proste, a wzniosłe, szczere, wręcz dziecięce oznajmienie: ”Ty jesteś wieczną Najwyższą Boską Osobą, jesteś niczym słońce – tak samo jak ja”.
Próbuję na ten temat medytować, szukam rozszerzenia poznanej wiedzy w książkach opatrzonych komentarzami Prabhupada. Dalej, mimo zakończenia kursu, czuję się jak podczas odkrywkowych prac badawczych. Niezwykła przygoda. Dzięki tej wiedzy doświadczam coraz większej zależności od Kryszny.
Doświadczam: jestem zbudowany z Niego, jestem cząstką Boga – Najwyższego, Najpotężniejszego, Wszechwiedzącego, Wszechmiłosiernego Pana. Co za niesamowita godność z tego wypływa! Co za szczęście daje ta świadomość! Nie mogę istnieć niezależnie od Niego, bo światło nie istnieje bez swego źródła. Jestem skazany na Najwyższą Pełnię, na wieczne służenie w wiedzy i szczęściu! To mój Ojciec, Tato i będzie nim zawsze.
Czuję się jak w krainie czarów. Na mocy błogosławieństw bhaktów i Acarjów wkroczyłem w niedostrzegalny dotąd obszar wiedzy. Przecież jej treść istniała obok mnie, słuchałem jej tyle lat. Co sprawiło, że dopiero teraz ją dostrzegłem? Odpowiedź płynąca z ust nauczyciela kursu wyjaśnia: „łaska i błogosławieństwa parampara – sukcesji uczniów”.
Wdzięczny za tą przygodę, nie sądzę, bym kiedykolwiek chciał powrócić do starej świadomości. Smak poznawania chwał Kryszny wśród Jego wielbicieli przewyższa wszelkie możliwe nektary. Modlę się, bym zawsze mógł kosztować tej łaski.
Jak ta wiedza wpłynęła na moją służbę oddania? Pojawiła się determinacja do kultywowania i pogłębiania doświadczonego smaku. Chcę się spotykać z Kryszną tak często jak tylko mogę, chcę odnowić nasz związek, chcę ponownie nauczyć się Go kochać i nie zapominać, że jestem Jego napełnionym godnością promykiem. Dlatego wstaję rano, intonuję Jego Imiona i szukam z Nim kontaktu poprzez dźwięk w sercu. Staram się czysto żyć, wznosić do kultury bramińskiej, być szczerym sługą tych, którzy swój związek z Ojcem odnowili.
Kursy z waisznawami – polecam :)!!!!
W.s. Rameśvar dasa
Zobacz galerię
Skomentuj artykuł






