Vivaha Yagja w Nowym Szantipur

czytane: 945 data: 2008-11-26
autor: Madhava Bhagavan das
Wersja do druku

sarve’py ete yajana –vido  yajna –ksapita – kalmasah
yajna – sitamrta – bhujo   yanti brahma sanatanam


„Wszyscy ci, którzy pełnią ofiarę i znają jej znaczenie, zostają oczyszczeni z następstw grzechów, a skosztowawszy nektaru będącego rezultatem takiej ofiary, wznoszą się ku tej najwyższej, wiecznej atmosferze.” (Bg. 4.30)

W każdym cywilizowanym społeczeństwie istnieją religijne ceremonie oczyszczające (sakramenty) i każdy, kto chce uczynić postęp duchowy docenia ich wartość.

W kulturze wedyjskiej sakramenty takie nazywa się samskarami.

Samskara w bezpośrednim tłumaczeniu oznacza doskonały akt. Jest to rytuał złożony z serii czynności będących w harmonii z metafizycznymi zasadami tworzącymi nie przejawioną rzeczywistość, której nasze umysły nie mogą doświadczyć.

Samskary redukują złą karmę, wywierają pomyślny wpływ i uświęcają osobę w ważnych etapach życia. Zasada jest taka, że wszystko, co ważne w życiu człowieka powinno być rozpoczynane przywołaniem błogosławieństw, co gwarantuje pomyślność. Najważniejszymi błogosławieństwami jest zadowolenie Pana i jego wielbicieli.

By wznosić swoją świadomość, oczyszczać się i rozwijać duchowo istnieje cały szereg samskar- od garbadhana samskary ( ofiary mającej na celu przywołania pomyślności przed poczęciem dziecka ), a kończąc na Anetyesti-kriya samskarze (ceremonii pogrzebowej).

Żywa istota nie może porzucić kultury, która jest integralną częścią osobowości człowieka, ale to od nas zależy jakiej kultury pragniemy. Czy chcemy kultury, której celem jest rozwijanie osobowości, praca nad własnymi uwarunkowaniami, jednym słowem samorealizacji mającej na celu odnowienie naszego związku z Najwyższym, czy kultury bazującej na tymczasowości i iluzoryczności. Ten wybór każdy z nas podejmuje każdego dnia, a efekty tych wyborów kształtują nasze życie.

Jedną z najważniejszych samskar w życiu człowieka, który pragnie prowadzić życie społeczne jest vivaha samskara, a mówiąc bardziej zrozumiałym językiem, jest to ceremonia mająca na celu zawarcie małżeństwa. Ważność tej ceremonii jest wielowymiarowa, osoby decydujące się na zawarcie małżeństwa podejmują zobowiązanie, że będą ze swoim wybrankiem nie tylko wtedy, gdy jest dobrze, ale w każdych okolicznościach. Od tego momentu te dwie osoby stają się „jednym” ciałem i następuje połączenie karmy.

W obecnych czasach małżeństwo załatwia się w urzędzie stanu cywilnego w 10 minut i dlatego niektórzy mówią, że małżeństwo to tylko papierek, który nic nie zmienia i w pewnym sensie tak jest. Bo patrząc na to obiektywnie, jaki rezultat może wywołać tego typu samskara?
Tak właśnie wygląda kultura materialistyczna biegnąca zawsze na skróty i niszcząca wszystko co wartościowe. Nie ma ona nic wspólnego z przepiękną, pełną przepychu kulturą duchową.

Wedy mówią, że ceremonia ślubna powinna być tak piękna i wzruszająca, żeby na zawsze pozostała w pamięci młodej pary i pomagała im przejść przez trudne chwile w życiu.
Tego typu yagja miała miejsce w Nowym Szantipur 23 listopada 2008 roku. Bohaterami ceremonii byli: Indulekha Mataji i bh. Arek, którzy chcieli wejść w związek małżeński w bardzo duchowej atmosferze, w towarzystwie przepięknych i jakże łaskawych Bóstw Śri Śri Pancia Tattvy oraz wielbicieli i wszystkich dobrze życzących im osób.

Atmosfera tego ślubu była jak z bajki- mała świątynia w górach, do tego wokół panorama z zaśnieżonymi górami. Chyba nie ma piękniejszego widoku gór niż wtedy, gdy pokryte są one świeżą warstwą śniegu, a drzewa iglaste wyglądają niezwykle pięknie. Wszystkie niedoskonałości przyrody spowodowane przez jesień zostają zakryte delikatnym śnieżnym puchem, kojarzącym się jednoznacznie z dziecięcymi zabawami i może dzięki temu przywołuje to tak miłe odczucia.

Ja osobiście nie przepadam za śniegiem, mrozem i generalnie za zimową porą roku, ale widok zaśnieżonych gór jest w stanie mi to wszystko zrekompensować, jednak tylko na chwilę J

Tak wiec zarówno okoliczności przyrody były bardzo wyjątkowe jak i cała atmosfera towarzysząca temu, jakże ważnemu dla pary młodej przedsięwzięciu. Uroczystość miała charakter bardzo kameralny. Kapłanem całej ceremonii był Trisama Prabhu, który chyba połączył większość małżeństw w ostatnim czasie w jatrze dolnośląskiej i nie tylko J

Dzień ceremonii był też bardzo pomyślny, ponieważ było to ekadasi, więc wszystko zostało skrzętnie przemyślane zgodnie z radami astrologa.

Pani młoda czyli Indulekha Mataji wyglądała jak wedyjska księżniczka- piękne, gustowne, czerwone sari, do tego niezwykły przepych ozdób- wszystko to miało charakter bardzo elegancki i dostojny.

Pan młody też zadbał o swój wygląd zewnętrzny. Piękny, fioletowy, haftowany, ozdobny strój i prawdziwy wedyjski turban- wszystko to świadczyło o odpowiednim przygotowaniu do tej uroczystości.

Gdy pojawiła się panna młoda i wyrecytowano odpowiednią ilość pomyślnych mantr oraz przeprowadzono wstępne czynności, kapłan rozpalił święty ogień. W ten sposób rozpoczął się cały ciąg bardzo pomyślnych zdarzeń dla państwa młodych.

Śri Śri Pancia Tattva przyglądała się wszystkiemu z ołtarza i błogosławiła Swoimi uśmiechami parę młodą i wszystkich zgromadzonych.

To było na prawdę bardzo niezwykłe doświadczenie. Ofiary ogniowe zawsze robią na mnie wrażenie. Ogień jak wszystkim wiadomo, niesie za sobą dym, bo jak to mówią, nie ma dymu bez ognia, wiec trochę się podymiło, ale nawet szczypiący w oczy dym nie był wstanie przepłoszyć najbardziej zdeterminowanych gości J

Zakończeniem tej pięknej ceremonii była bardzo smaczna uczta, ugotowana przez Gaurangę Avatara Prabhu ( ten szak pamiętam do dziś J ), a żeby wszystko było jak na prawdziwy ślub przystało, na koniec państwo młodzi serwowali wszystkim tort. Nie był to jednak taki zwykły tort, żeby było bardziej wykwintnie, tort był ekadaszowy, zrobiła go Isvari d.d z Jawora.

Cała ceremonia była naprawdę bardzo skrupulatnie przygotowana przez parę młodaą z naciskiem na to, żeby każdy z gości czuł się jak najbardziej komfortowo.

To była naprawdę piękna, duchowa ceremonia z Kryszną w centrum. Myślę, że Śrila Prabhupada byłby zadowolony widząc, jak kultura wedyjska rozwija się na całym świecie.
Nawet w małej wiosce w Sudetach jest możliwe zrobienie postępu duchowego. Każdy ma szansę.

To jest właśnie ruch Pana Gaurangi, każdy może się do niego przyłączyć i zmienić swoje życie. Każdy może nadać swojemu życiu wymiar duchowy, możliwość doświadczenia czegoś bardzo rzadkiego. Kto doświadczył ten wie. Trudno mówić o emocjach duchowych przy pomocy skrótów myślowych jakimi są słowa. To potrafią tylko zaawansowane duchowo osoby, a reszta jeśli chce się dowiedzieć jak to jest musi tego spróbować. Po prostu.

PS.
Najlepsze życzenia dla pary młodej, oby wszystko było zawsze pomyślne. Oby Kryszna dawał Wam siłę, byście mogli pokonywać przeszkody na Waszej drodze, a radość z pokonywania tych przeszkód, żeby przeradzała się we wciąż wzrastający entuzjazm do życia duchowego. Wszystkiego dobrego !!!

Zobacz galerię

Komenarze



foto galeria

Spotkanie z Bhakti Jogą - Wrocław 09.06.2018

Na forum

Ratha Yatra 2026 - Raport finansowy
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
9 mar 2026

Wyniki dystrybucji książek Śrila Prabhupada w 2025 roku
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Wyniki Grudniowego Maratonu Srila Prabhupada 2025
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Pytania - początki z Bhagavad gitą
Zobacz najnowszy postinfo
Pavana Caitania
16 gru 2025

Towarzystwo bhaktów
Zobacz najnowszy postinfo
audarya
22 wrz 2025

Wyszukiwarka



online: 1