Cudowny program na Radomskiej

czytane: 618 data: 2010-02-13
autor: Divya Simha das
Wersja do druku

Już po raz kolejny bh Jery zorganizował program w Ośrodku Kultury Ochoty na ul Radomskiej. Przyznam się, iż byłem świadkiem wielu cudownych impresji jakie tam miały miejsce.

Na program przybyło ok 40 osób.

Bh Afa, Viryavan Prabhu i Bhakti Devi Mataji poprowadzili słodki bhajan, który zaniósł nas do Vrndavan. Śpiewali w nastroju otwartości serca, niosąc przesłanie Guru i Gaurangi. Głosili chwały Boga, Najwyższej Osoby, a duchowe zrozumienie przechodzące z mistrza duchowego na ucznia w systemie parampara, wlewało się w serce słuchaczy, którym jak się później okazało przestało już smakować fałszywe i chwilowe wysławianie materialnego wszechświata.

Opowieści o Panu są prawdziwym lekiem dla uwarunkowanej duszy podlegającej powtarzającym się narodzinom i śmierci. Jeśli te opowieści wyrażone są w tańcu, dodatkowo przemawiają do duszy, gdyż w świecie duchowym słowo w śpiew się zamienia, a każdy gest w taniec. Kinga w tańcu opisała wygląd Pana Ramy i jego wspaniałe cechy.

Rupa Goswami nasz wspaniały goswami, został przyjęty przez słuchaczy jak guru i tak zwracano się do niego w czasie wykładu. Cała sala słuchała czystego Kryszna-khata i szkoda, że nie widzieliście tego, jakie emocje temu towarzyszyły.

Jeden Pan słuchający wykładu wstał i powiedział:
- Mam 80 lat, jeździłem po całym świecie po 4 kontynentach, moje życie, wydawać by się mogło długie, przeminęło jak z palców strzelić. Czuję jak moje dotychczasowe pragnienia są ulotne i przez to mało warte. W życiu chciałem jednego, a osiągałem coś innego, byłem pchany dziwnym nurtem, i teraz rozumiem jak uwikłany w ten nurt jestem. Co jakiś czas przypominam sobie chwile z mego życia, są one bardzo żywe, pełne emocji i wrażeń, które dotykają mnie dogłębnie, i nawet te wspomnienia przeszkadzają mi w koncentracji na rzeczach najważniejszych. Czy możecie mi pomóc?

Swą mową zainspirował zebranych do tego by na poważnie zająć się życiem duchowym.

Mój przyjaciel Jacek zapytał o prawo karmy i przeznaczenie, dlaczego w naszym życiu spotykają nas dane osoby, zdarzenia, uzależnienia od nałogów?

Rupa Goswami Prabhu z cierpliwością odpowiedział na te i na wiele innych pytań. Chciałem nadmienić, iż wykład trwał godzinę i trwał by dłużej gdybyśmy nie mieli ograniczników czasowych. Każdy z słuchaczy został więc z niedosytem, który staraliśmy się złagodzić serwując Kryszna prasadam (warzywa w jogurcie, ryż z marchewką, groszkiem i orzechami nerkowca i oczywiście - królowa - halava) z pod ręki Jerego.

W czasie gdy kończyło się smakowanie potraw Kryszny Rupa Goswami Prabhu rozprowadził prawie 40 Iśopaniszadów. Czegoś tak cudownego nie widziałem, nie jestem w stanie wam przekazać tego co czuliśmy... wszyscy wyciągali ręce po książki, niektórzy prosili nas o autografy, jedna pani podbiegła do mnie i zapytała, czy książek aby na pewno starczy, bo ona i jej koleżanka jeszcze nie dostała, a koniecznie muszą ją przeczytać.

Jeden pan podszedł do mnie i powiedział:
- Sam jestem wydawcą i wiem ile trzeba wysiłku by powstała książka. W pełni doceniam to co robicie. Nigdzie się z czymś takim nie spotkałem, w żadnym kościele. Zwykle to ksiądz chodzi z tacą, a wy zaśpiewaliście dla nas, zatańczyliście, ugotowaliście, nakarmiliście, a teraz ofiarowujecie książki. Jestem wzruszony i chciałbym byś przyjął ode mnie ten banknot, i zrób to tak by Guru (tu wskazał na Rupe Goswamiego Prabhu) nie widział, by nie zrobiło mu się przykro, że ja mu płace za coś za co nie jestem w stanie zapłacić.

W trakcie dystrybucji prasadam i książek, Viryavan Prabhu (gitara) i bh. Afa (mrdanga, i to jaka, Drodzy Wielbiciele jak Afa gra na mrdandze - nie sposób o tym pisać) przywołali błogosławieństwa Maha-mantry, dając duchowy koncert, który mam cały czas żywo w sercu, i nie tylko ja...

Na sam koniec przysłuchiwałem się jak panie rozmawiały ze sobą wychodząc już z Ośrodka Kultury:
- Wiesz jakże te osoby grały i śpiewały.
- Tak, to prawdziwa uczta duchowa.
- Nie mogę pozbyć się tego dźwięku i melodii, ona cały czas mi chodzi po głowie.
- Ty też to czujesz! Niechaj ich śpiewy na zawsze z nami będą.

Po spotkaniu wszyscy z nas byli jakby zatoksykowani, obserwowałem Jergo i dziwnie się zachowywał, nic nie mówił, tylko się delikatnie uśmiechał. Viryavan i Afa mieli roziskrzone źrenice. Promienieli. Afa koniecznie chce więcej i więcej bębnić, gitarzyć ku chwale Pana Gaurangi. Bhaktidevi co chwila śmiała się. Rupa oczywiście miał mi za złe, że jest Goswamim.

A gdy wracaliśmy do Świątyni pytałem Jagusia czy prowadząc busa, nie ma przypadkiem wrażenia, że on już oderwał się od nawierzchni i frunie.

ZOBACZ GALERIĘ 

KOMENTARZE



foto galeria

Spotkanie z Bhakti Jogą - Wrocław 09.06.2018

Na forum

Ratha Yatra 2026 - Raport finansowy
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
9 mar 2026

Wyniki dystrybucji książek Śrila Prabhupada w 2025 roku
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Wyniki Grudniowego Maratonu Srila Prabhupada 2025
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Pytania - początki z Bhagavad gitą
Zobacz najnowszy postinfo
Pavana Caitania
16 gru 2025

Towarzystwo bhaktów
Zobacz najnowszy postinfo
audarya
22 wrz 2025

Wyszukiwarka



online: 2