Pomoc dla Bhn.Ani - PILNE !!!
|
czytane: 580 data: 2010-03-05 autor: REDAKCJA |
Wersja do druku |
![]() |
Piszę do Was zupełnie „na gorąco”. Wczoraj i dzisiaj dotarła drogą mailową do części z Was informacja dotycząca Bh. Ani z Gdańska. Nasza Anka potrzebuje pomocy. Jako osoba bardzo pokorna nie robi tego sama – nie prosi o nic. Ma kochającego męża Sławka – który wystosował do nas wszystkich list (który zamieszczony jest poniżej). Nasze działanie nie musi być czymś wielkim a może uratować życie naszej przyjaciółki – jednocześnie wspaniałego Wielbiciela Pana Kryszny. Tutaj osobiście zwracam się do Was z pokorną prośbą –– przeczytajcie wiadomość wklejoną poniżej i przekażcie 1% podatku Ance. To nic Was nie kosztuje a może okazać się wielkim darem. Przekażcie proszę tą informację wszystkim swoim znajomym, rodzinie, kolegom i koleżankom z pracy.
Dodam od siebie, że znam Ankę osobiście. Jest to niezwykła osoba, niezwykle świadoma Kryszny, zarażająca wszystkich dookoła swoim optymizmem, inspirująca do służby oddania. Na pewno wielu z Was również miało okazję poznać Anię – dlatego pewnie wiecie, że to nie są tylko puste słowa. Pokornie Wam dziękuję w imieniu Anki, Sławka i swoim.
Wasz sługa
Arjuna Vallabha das
List od Sławka:
Cześć!!! Witaj!!!! Dzień Dobry!!! Moi Drodzy, Szanowni,
Ponownie piszę do wszystkich. Pewnie wiesz o mojej żonie, a jeśli jeszcze nie wiesz, to nadszedł czas że potrzebujemy pomocy i już tegonie ukrywamy.
Jest nieciekawie.... nowotwór stał się agresywny i nadszedł ten czas, gdy chemioterapia standardowa oferowana i dopuszczona w Polsce nie działa (Ania czyli moja żona ma chemiooporność) i do tej pory trzymaliśmy to w ryzach, lecz pojawiła się szansa sprowadzenia leku z zagranicy. Avastin jest w Polsce niedopuszczony na razie jako chemioterapia standardowa w Ani nowotworze tylko w nowotworze jelita grubego jako chemioterapia niestandardowa (a Ania ma już ten problem), z której nie może/nie ma szans skorzystać, gdyż pierwsza diagnoza się liczy czyli nowotwór pierwotny a u Ani to jajnik.
Lek jest bardzo drogi w firmie Roche kosztuje 10 tys. jedna dawka 400ml. Wiesz że ta straszna choroba spotkała Anię, mnie, naszą rodzinę, przyjaciół, naszych bliskich, bliższych i dalszych, znajomych. Mówię Ci szczerze, nie życzę tego wszystkiego najgorszemu wrogowi.
ISTNIEJE JUŻ MOŻLIWOŚĆ oddania 1% z podatku, darowizny, wpłat z dobrej woli na konto organizacji pożytku publicznego, której podopieczną jest Ania.
Prosimy o przekazywanie dla:
Suwalskie Stowarzyszenie Opieki Paliatywnej
KRS 0000226036
Nr konta: 51 9367 0007 0010 0017 3762 0001
z zaznaczeniem DLA ANI ROGIEWICZ i kwadratem, że wyrażasz zgodę abyśmy
wiedzieli, że również to Tobie zawdzięczamy pomoc
TO NIC NIE KOSZTUJE!!! LICZY SIĘ KAŻDY GROSZ!!! Ziarno do ziarnka .... JESTEŚMY W DESPERACJI, a tonący brzytwy się chwyta ....
Mamy do Ciebie prośbę, czy w miarę swoich możliwości mogłabyś/mógłbyś pocztą pantoflową przesłać ten mail lub przekazać naszym wspólnym znajomym, których nie mamy na liście lub nie dotarliśmy do kontaktu do nich i mieć na uwadze przy składaniu zeznania rocznego BO JESZCZE
ZOSTAŁO 2 M-CE !!! Jeśli złożyłeś zeznanie, to istnieje jeszcze możliwość korekty: dopisania lub zmiany ofiarowanego i pamiętaj o mnie w przyszłym roku bo Ania zamierza do niego dożyć
ANIA JEST KSIĘGOWĄ!!!! Służy pomocą jak to zrobić lub polecamy Ci biuro Ani mamy w Suwałkach ul. Noniewicza 40/88 tel. (87)566-72-24
Przekazanie 1% podatku w Twoim PIT jest bez opłat manipulacyjnych w banku!!!
Sławomir Rogiewicz (mąż Ani)
PS. Jeśli ktoś chciałby przekazać bezpośrednio Ani jakąś pomoc finansową podajemy dane potrzebne do przelewu:
Anna Rogiewicz
ul. Nieborowska 15b/6
80-034 Gdańsk
mbank 09 1140 2004 0000 3502 3660 1095
W tym momencie liczy się każda złotówka, jako że lek, który może uratować Ani życie jest bardzo drogi. Nie ma nic bardziej cennego niż pomoc wielbicielowi Kryszny, który bez wątpienia jest Ania.






