Ratha Yatra 2011 od kuchni :)

czytane: 251 data: 2011-06-27
autor: ARJUNA VALLABHA DAS
Wersja do druku

Ratha Yatra jest niezwykłym wydarzeniem i z pewnością nie trzeba nikogo przekonywać, że jest inaczej. W tym roku, razem z bliskimi mi osobami miałem przyjemność uczestniczyć w tym jak się później okazało wspaniałym festiwalu. 

Wszystko zaczęło się w momencie, kiedy to mój przyjaciel Madhava Bhagavan Prabhu zadzwonił i zapytał, czy chcemy pomóc w gotowaniu. Dołączenie do „harinamowej” ekipy gotującej samo w sobie jest zaszczytem więc odpowiedź mogła być tylko jedna. Pojechaliśmy na południe :)

Festiwal Ratha Yatry w Polsce jest finansowany z dotacji zebranych wśród Wielbicieli. Z racji przyspieszonego terminu bałem się, że nie uda zebrać się odpowiedniej kwoty... Na szczęście obawy wynikały tylko z mojej słabej wiary w Krysznę. Nasz Acarya A.C. Bhaktivedanta Swami Śrila Prabhupada mawiał, że „niemożliwe” jest słowem z języka głupców. Tym razem również się nie mylił...

Przygotowania do festiwalu trwają praktycznie cały rok. Wszyscy Wielbiciele biorący udział w przygotowaniach wkładają mnóstwo energii w zadowolenie Pana Jagannatha. Nam, czyli „ekipie chełmżyńskiej” przypadła wspaniała służba w dniu Ratha Yatry, jednak chciałbym tutaj złożyć moje pełne szacunku pokłony wszystkim Bhaktom biorącym udział w tym niezwykłym duchowym wydarzeniu. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem być tam z Wami i czuć nektar wspólnej służby oddania. Dziękuje również wszystkim darczyńcom, którzy wsparli ten projekt jak i również wszystkim osobom, które w ten czy inny sposób wzięły udział w Festiwalu Ratha Yatra 2011.

Ekipa chełmżyńska z którą przyjechałem pojawiła się we wrocławskiej świątyni dzień przed festiwalem. Atmosfera tego niezwykłego wydarzenia udzielała się wszystkim Wielbicielom, w powietrzu czuć było, że przed nami niezwykłe chwile. Mój Mistrz Duchowy Śrila Indradyumna Swami na jednym z wykładów powiedział, że najwięcej łaski otrzymujemy podczas ciężkiej pracy w kuchni. Mając w głowie Jego słowa pomyślałem, że w tym roku postaram się dać z siebie wszystko...

Akcja „gotowanie” rozpoczęła się od przygotowania kuchni w dniu poprzedzającym festiwal. Szef gotowania – Madhava Bhagavan Prabhu rozdzielił zadania. Ustaliliśmy również, kto będzie za co odpowiedzialny – liczyła się każda para rąk. Rasa Tattva Prabhu wraz z małżonką Nisantą Mataji udzielili schronienia ekipie gotującej. To od nich wcześnie rano wyruszyliśmy do kuchni. Kolejny raz przekonałem się, że wspólna służba oddania jest czymś bardzo niezwykłym. Tego nie można w żaden sposób opisać słowami, przynajmniej ja nie potrafię. Czułem w sercu wdzięczność dla Śrila Prabhupada za to, że przybył na zachód. Dzięki Jego łasce mogłem być w tym miejscu czerpiąc duchowy nektar z towarzystwa niezwykłych osób, którymi byłem otoczony. Służba w towarzystwie Bhaktów jest niezwykłym doświadczeniem wobec którego nikt nie pozostaje obojętny. Rzeczy, które dla mojego materialistycznego umysłu były trudne do wykonania w tym towarzystwie po prostu „robiły się same”. Nawet polecenia Szefa Kuchni przyjmowałem bez większej dyskusji ;)

Około godziny 13tej gotowanie dobiegło końca, zapakowaliśmy Prasadam na ciężarówkę i do 15tej byliśmy gotowi udać się na wrocławski rynek aby powitać Pana Wszechświata.

Wrocławski Rynek napełniony był duchową atmosferą. Mnóstwo uśmiechniętych twarzy Wielbicieli, mnóstwo ciepłych słów, uściski z bliskimi osobami. Wszystko skupione wokół Kryszny – jednym słowem świat duchowy.

Kilka minut po godzinie 15.30 zebraliśmy się pod Wozem. Bóstwa wyglądały przepięknie, sam Pan Jagannath ze swoim słodkim uśmiechem spoglądał z góry na wszystkich. Nasz gość specjalny Vaiyasaki Prabhu poprowadził kirtan i ruszyliśmy ciągnąc Wóz, na którym zasiadł Pan Jagannath, Pan Baladeva oraz Pani Subhadra. . Kiedy Najwyższy Pan ma ochotę przespacerować się po rynku, tak to właśnie wygląda :) Kwiaty, piękne stroje, Maha Mantra, Bhaktowie. Kto ciągnął kiedykolwiek wóz Pana Jagannatha ten wie, jak niezwykła jest to chwila. Tutaj, na wrocławskim rynku taka łaska był na wyciągnięcie ręki i dla każdego. Wiele, naprawdę wiele osób z tej łaski skorzystało – ekipa gotująca również!

Po kilku okrążeniach wóz zatrzymał się w centralnym punkcie rynku. W tym momencie ruszyły kolejne atrakcje festiwalu: koncerty na scenie, pokazy tańca itp. Równocześnie Krsna Mohan Prabhu prowadził ofiarę ogniową, która również przyciągnęła wiele osób. Wielbiciele rozdawali Kryszna Prasadam, cały rynek wypełniony był duchową wibracją – Święte Imiona prawie cały czas płynęły ze sceny. Atmosfera, zaangażowanie Bhaktów, energia włożona w przygotowanie festiwalu oraz wielka łaska Najwyższego Pana zamanifestowała tak wspaniałe wydarzenie.

W tym krótkim sprawozdaniu nie wymieniałem imion wszystkich Bhaktów tylko po to, aby kogoś nie pominąć. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Jeszcze raz chciałbym Wam wszystkim podziękować za wysiłek jaki poczyniliście aby zorganizować czy też uczestniczyć w tym festiwalu. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem być tam z Wami. Padam do Waszych Lotosowych Stóp! Jaya Jagannath! Jaya Baladeva! Jaya Subhadra!

Do zobaczenia za rok!

Wasz sługa
Arjuna Vallabha Das

ZOBACZ GALERIĘ 

KOMENTARZE

 



foto galeria

Spotkanie z Kulturą Starożytnych Indii -Wrocław 19.05.2012

Na forum

Spotkanie z Kulturą Starożytnych Indii -Wrocław 19.05.2012
Zobacz najnowszy postinfo
madhava
wczoraj, o 22:54

Podsumowanie akcji "Harinam dla każdego" maj 2012
Zobacz najnowszy postinfo
madhava
wczoraj, o 22:47

Prośba o wsparcie "Serwer Harinam.pl 2012"
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
wczoraj, o 13:07

akcja "Harinam dla każdego" - edycja maj 2012
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
wczoraj, o 11:45

Sławni wegetarianie
Zobacz najnowszy postinfo
Purnaprajna
wczoraj, o 10:47

Wyszukiwarka



online: 6