Wizyta Śrila Kryszna Kszetry Prabhu cz.I

czytane: 1351 data: 2007-04-25
autor: Ramesvar das
Wersja do druku
Od 23-go marca do 6-go kwietnia mieliśmy zaszczyt gościć w Polsce Śrila Kryszna Kszetrę Prabhu - ucznia Śrila Prabhupada, jednego z wielu inicjujących Guru w Międzynarodowym Towarzystwie Świadomości Kryszny. W roku 2005 skończył studia doktoranckie na Uniwersytecie w Oxford. Obecnie prowadzi prace badawcze pod egidą Oxford Centre for Hindu Studies .

Zanim jednak przejdę do telegraficznego opisania kilku wydarzeń z pobytu Maharaja na Dolnym Śląsku, pozwolę sobie na krótką gloryfikację osoby Mistrza Duchowego.

Gaudija waisznawowie w sposób szczególny traktują Guru. Chwały takiego wielbiciela niejednokrotnie wypełniają strony pism wedyjskich. Również teksty wielu pieśni naszej tradycji opisują doniosłe jego znaczenie. Jayadvaita Swami napisał: „Mistrz duchowy jest inkarnacją miłosierdzia Pana. Ponieważ Kryszna jest Najwyższym Osobowym Bogiem, zbliżanie się do Niego jest trudne. Lecz jest On także obdarzony największym współczuciem, i powodowany tym współczuciem, upełnomocnia On Swych czystych wielbicieli, aby ci przynieśli z powrotem, do Boga upadłe dusze, które o nim zapomniały.”

Będąc uczniem Kryszna Kszetry Prabhu mogłem i cały czas mogę doświadczać jego miłosierdzia, w sposób szczególny podczas relacji, jaka zawiązuje się w sercu. Wchodząc w kontakt z tak wzniosłą duszą mimowolnie jest się porwanym w silny nurt spokoju, podporządkowania, radości, intensywnego myślenia o Krysznie. Wszystko wówczas staje się takie proste, oczywiste. Znikają wszelkie trudności i problemy, chce się wtedy tak wiele i tak wiele wtedy można!!! Służąc w bliskim towarzystwie Guru i waisznawów zdobywa się coś bardzo rzadkiego w tym świecie – smak i determinację do życia zgodnego ze swoją duchową naturą – sługi, sługi, sługi Najwyższego Pana. To doświadczenie zakorzenia się tak głęboko w sercu, że staje się drogowskazem-latarnią w chwili gdy znowu powracam do bezlitosnych gun tworzących moją naturę. Czy Wasze odczucia są podobne?

Maharaj, podczas swojego pobytu w Czarnowie, Świebodzicach, Wałbrzychu, Wrocławiu często przejawiał radosny nastrój. Jego pokora, spokój, otwartość i … taka zwyczajność w nadzwyczajności, również głęboka powaga, skromność kruszyły uwarunkowania wielu.

W Świebodzicach, podczas programu otwartego, Maharaj był gościem honorowym. Przemawiając do zgromadzonych mieszkańców, pokrótce wyjaśnił podstawy filozoficzne i kulturowe MTŚK. Byłem świadkiem niezwykłej metamorfozy jaką przeszła publiczność podczas tego wystąpienia: z totalnego rozkojarzenia w wyciszenie i zasłuchanie - włącznie z dziećmi, z którymi Maharaj utrzymywał miły kontakt.

W Czarnowie (25.03), podczas programu niedzielnego Kryszna Kszetra Prabhu inicjował bhn. Beatę z Wałbrzycha dając jej imię Vadanya Lila devi dasi. Imię to odnosi się do Pana Gaurangi spełniającego rozrywkę miłosierdzia – vadanya. W ceremonii inicjacji, w kameralnym gronie, brała udział również mama Vadanya Lili, która dzielnie wspierała swoją córką na nowej drodze życia :).

Poniedziałek 26.03. – Wałbrzych, tutaj Maharaj został bardzo serdecznie powitany obiadem w restauracji „Govinda”. Następnie bhaktowie przygotowali wspaniałą uroczystość związaną ze świętem Ramanavami. Kąpane były Bóstwa (Łuka Pana Ramacandry), Maharaj dał piękny wykład streszczając Ramajanę, był również ognisty kirtan, bhajan oraz wspaniała uczta.

W kolejnych dniach od 27.03. do 01.04. Kryszna Kszetra Prabhu przebywał we Wrocławiu, gdzie każdego wieczoru udzielał wykładów na temat: "Życia i czasów Śri Czeitanii Mahaprabhu". Tutaj odbyły się kolejne inicjacje. Tym razem przy ogniu zasiedli bh. Mariusz, który otrzymał imię Amritaananda Rama Das (wskazujące na imię Pana Balaramy kosztującego szczęścia z picia amrity, lub imię Hanumana) oraz bhn. Kasia, która otrzymała imię Karuna Lila (imię Pana Gaurangi, który spełniał rozrywkę karuna). Wielbiciele ci pochodzą z Wałbrzycha. Podczas ceremonii inicjacji Kryszna Kszetra Prabhu omawiał znaczenie inicjacji. W dalszych częściach tej relacji znajdziecie treść tego wykładu :)

Kolejnymi etapami trasy Maharaja był pobyt w Warszawie i w Łodzi. Niestety tam nie mogłem być. Dziękuję swojemu rodzeństwu duchowemu za możliwość wspólnego służenia oraz za to, że również przez nich byłem angażowany. To wszystko ode mnie. Jeśli ktoś chciałby podzielić się wrażeniami z pobytu Maharaja, to zapraszam na forum….a teraz…. zapraszam na wykład :)

W.s. Rameśvar das

Wykład Śrila Kryszna Kszetry Prabhu

Trisama Prabhu:
Teraz będziemy intonować Brahma sanhitę, będziemy mieli tutaj taką ceremonię, podczas której dwóch waisznawów otrzyma pierwszą inicjację od swojego mistrza duchowego Kryszna Kszetry Prabhu. Wszystkie osoby prosimy o błogosławieństwa dla tych osób. W towarzystwie Bóstw, Mistrza Duchowego, wszystkich waisznawów te osoby otrzymają dzisiaj święte Imię, korale medytacyjne, imiona duchowe. Po Brahmasamhicie poprosimy, aby Maharaj zrobił krótki wykład związany z tą ceremonią. Później będzie część najbardziej istotna dla siedzących tutaj, czyli składanie ślubów i otrzymywaniem duchowych imion. Później odbędzie się ceremonia związana z rozpaleniem ognia, który będzie jeszcze jednym świadkiem tej całej ceremonii, a na koniec będzie kirtan.

Bhaktowie intonują Brahma samhitę, a następnie, za Maharajem powtarzają mantrę z Garuda Purany dla oczyszczenia…. om apavitro pavitrova….

Śrila Kryszna Kszetra Prabhu (tłumaczy Mataji Roma):
Dzisiaj mamy bardzo pomyślną ceremonię inicjacji, chociaż niektórzy mówią, że jest to niepomyślny dzień. Ale my zdecydowaliśmy, że jest to pomyślny dzień (śmiech). Słońce świeci (śmiech). Słońce jest okiem Pana Kryszny, reprezentuje Krysznę. Jest powiedziane, że Kryszna jest jak słońce, a Maya jest niczym ciemność. Dla osoby, która pozostaje w świetle, czy też w słońcu Kryszny, dla niej nie ma adhikar – nie ma tej ciemności maii. Również Hari Bhakti Vilasa w swojej dyskusji na temat pomyślnych i niepomyślnych znaków daje kilka szczegółów i niektóre z nich są sprzeczne. Pod koniec jest powiedziane: „Tak czy inaczej, kiedy przychodzi sposobność, aby przyjąć inicjację od guru, należy ją przyjąć”. Kiedy guru mówi że jest czas, to znaczy, że jest ten czas. Poza tym Hari Bhakti Vilas daje wskazówki dotyczące Mantra Diksza, a nie Harinama Diksza. Harinama jest centrum tego, co nasi Acaryowie nazywają bhagawata marga. Mantra Diksza jest centralnym punktem pańcaratramargi.

W naszym ruchu świadomości Kryszny zajmujemy się obydwoma margami, idziemy równocześnie dwoma torami. Ale tą główną, dominującą ścieżką jest ścieżka bhagavata. I rozważywszy te wszystkie punkty uważam, że mamy pomyślą sytuację. Intonowaliśmy właśnie mantrę z Garuda purany w celu oczyszczenia. Ta mantra mówi: czy ktoś jest czysty, czy nieczysty, czy przeszedł przez wszelkiego rodzaju doświadczenia, jeśli pamięta Najwyższego Lotosookiego Pana (jahsmaret pundarikakszam sa bahjaabhjantarah śucihi) ta osoba jest czysta na zewnątrz, ze zewnątrz, do góry nogami (śmiech Maharaja i bhaktów) – z każdej strony… pod spodem, od góry, z lewej strony, z prawej strony. Z wszystkich stron, ale również z wewnątrz ta osoba jest czysta. Ten werset wskazuje nasz cel w życiu duchowym – naszym interesem jest pamiętać Krysznę.

Mamy taką skłonność zapominać o różnych rzeczach. I również, kiedy w Bhagavat-gicie Pan Kryszna mówi Araunie, że Ja rozmawiałem z bogiem Słońca, to Arjuna się zastanawiał, jak to jest możliwe?! I wtedy Kryszna wyjaśnił: „cóż w przeciwności do ciebie, który zapomina, Ja pamiętam wszystko. Więc pamiętam tą rozmowę z bogiem Słońca, tak naprawdę to ty też tam byłeś, ale zapomniałeś”. Więc ta skłonność do zapominania jest naszą cechą charakterystyczną jako uwarunkowanych dusz. I współczesne życie, szczególnie media, reklamy one pogarszają sprawę. I to tak nas wzmacnia w naszym zapomnieniu.

Tak naprawdę jest to zorganizowane po to, aby nakierować pamięć. Chcemy naszą siłę pamięci skierować z powrotem w kierunku, w którym powinna iść. Więc ta nasza zdolność pamiętania jest bardzo potężna, ale została źle wykorzystana. Niektórzy ludzie twierdzą, że mają wspomnienia jeszcze z poprzedniego życia. Większość z nas prawie nie pamięta, co robiła w poprzednim tygodniu. Co jedliście na obiad tydzień temu? Oczywiście łatwo jest na to odpowiedzieć jeśli codziennie jecie to samo (śmiech), ale trudno jest to zapamiętać jeśli codziennie jest inne menu.

Więc jak rozbudzić i utrzymać tą pamięć jest to takie wyzwanie przed nami. Ta pamięć dotyczy duchowej tożsamości i również o Najwyższego Pana. Jest podany przykład, że kiedy wschodzi słońce, to możesz również zobaczyć siebie. Nie potrzebujesz jakiegoś osobnego źródła oświetlenia – jednego dla siebie, a drugiego dla słońca. Jest to taki pełny proces w jednej czynności, czy w jednym działaniu, kiedy to słońce wschodzi. Więc interesuje nas proces przebudzenia i rozbudzenia tej pamięci, chcemy aby on trwał.

Ta ceremonia inicjacji ma na celu umocnienie naszej determinacji w tym działaniu. Jednym ze sposobów patrzenia na inicjację jest patrzenie jak na proces wachlowania płomienia. Może lepiej było by powiedzieć, że ten proces to jest najpierw rozpalenie ognia, a następnie wachlowanie go. Tak jak tutaj właśnie będziemy mieli instalację ognia Pana Wisznu. Ponieważ jest gotowy suchy opał, ghee, dlatego ogień będzie się bardzo dobrze palił. Jest również powietrze, bez którego ogień nie paliłby się.

Nigdy nie zapomnę jednego takiego zdarzenia, kiedy byłem kapłanem i prowadziłem ceremonię inicjacji, było dużo, dużo wielbicieli, wielka inicjacja, intonowanie mantr i kiedy rozpalałem ogień w środku wykonywanych czynności ogień zgasł. To była moja wina. Ponieważ myślałem, że kiedy rozpoczniemy intonowanie mantr, to nie ma kwestii przestania. Bardzo dużo ziaren wrzucanych do ognia przyćmiły ogień. Zastanawiałem się: „co zrobić, co zrobić… musimy kontynuować” (śmiech Maharaja)…. i zgasł! Pomyślałem, to jest tak niepomyślne. Ale przypomniałem sobie, że nam powiedziano, że jest to wiek Kali. I że na początku wieku mędrcy z lasu Naimiszaranii również mieli problem z rozpaleniem ogniska. Ta historia jest opowiedziana w Śrimad Bhagavatam. Było pełno dymu. Oni byli cali w tym dymie i w popiołach.

Więc ta ceremonia rozpalenia ognia, następnie karmienia go i sam proces palenia można porównać do życia duchowego. Kiedy ogień dobrze się pali, to daje ciepło i światło. I ogień ten jest taki przyciągający. Chcemy się do niego zbliżyć, ogrzać swoje ręce…. podobnie ten ogień życia duchowego, kiedy dobrze się pali to jest taki atrakcyjny i osiągamy coś w ten sposób. W życiu duchowym chodzi o to aby dostarczyć sprzyjające warunki, by ogień życia duchowego dobrze się palił, aby zapewnić dobry opał, powietrze, tak aby to się dobrze paliło.

Więc mamy to Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny, w którym razem rozpalamy ogień sadhany. Śrila Prabhupad, jak sam powiedział, stworzył to Towarzystwo, aby dać nam sposobność słuchania o Krysznie jak również słuchania Kryszny i intonowania „Kryszna”, by intonować o Krysznie. Więc w inicjacji skupiamy się na intonowaniu mantry Hare Kryszna, której esencją jest intonowanie i słuchanie. Tak naprawdę to jest wołanie do Kryszny. Chodzi również o słuchanie imienia Osoby, której imię nie jest różne od tej Osoby. Nie ma różnicy pomiędzy Imieniem i Właścicielem tego Imienia. Tak naprawdę jest to niepojęte. Kiedy mówimy Kryszna, to On jest w tym imieniu. Tak dużo intonujemy Imiona Kryszny, że bardzo łatwo jest zapomnieć o tej rzeczy. I to jest wyzwanie dla naszej pamięci ponieważ uwarunkowana dusz ma skłonność zapominać.

Tak naprawdę mamy potężną moc pamięci (Maharaj próbuje powiedzieć to po Polsku). Więc próbujemy wydobyć tą siłę pamięci. Po angielsku to słowo znaczy „spuścić psa ze smyczy”. Pies dusi się na swojej smyczy ponieważ chce biegać. Widzimy osoby spacerujące po ulicy z psami, pies zawsze się dusi i tak naprawdę nie wiemy kto kogo wyprowadza (śmiech). Jeśli ten, tak zwany, właściciel tego psa uwolni go ze smyczy wtedy ten pies whuuuuuuum natychmiast zacznie uciekać (śmiech)… „w końcu wolność”!!!

Więc tak naprawdę mamy tą moc pamiętania o Krysznie, ale została ona związana przez maję. Zamiast być jak ten pies którego spuści się ze smyczy, my jesteśmy jak ten ptak, który przyzwyczaił się do życia w klatce i kiedy my otwieramy tą klatkę on nie wylatuje. Z jednej strony mamy tą moc pamięci, a z drugiej to przyzwyczajenie. Mamy nawyk zapominania o Krysznie i również nawyk wykonywania czynności, które nie sprzyjają świadomości Kryszny.

Inicjacja jest formą uczynienia deklaracji wobec maji. Czasami mówi się, że wypowiadamy maji wojnę. Trzeba ostrożnie wypowiadać komuś wojnę, ponieważ strona przeciwna również wypowie nam wojnę. Tak jak w drugiej wojnie światowej, kiedy Japonia wypowiedział wojnę USA. Wypowiedziała to poprzez niespodziewany atak na Pearl Harbour w 1942r. Wtedy Ameryka wypowiedziała wojnę Japonii. Nie powiedzieli (USA) „ojej czy my ich obraziliśmy?!... może są na nas źli? … powinniśmy się tam udać i porozmawiać”. Ale nie, nie było żadnych rozmów. Więc wypowiadając wojnę maji, maja prawdopodobnie również wypowiada nam wojnę. Więc musimy być gotowi na jej odpowiedź (…).

cdn.

Druga cześć artykułu

Zobacz galerię

Skomentuj artykuł





foto galeria

Spotkanie z Bhakti Jogą - Wrocław 09.06.2018

Na forum

Ratha Yatra 2026 - Raport finansowy
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
9 mar 2026

Wyniki dystrybucji książek Śrila Prabhupada w 2025 roku
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Wyniki Grudniowego Maratonu Srila Prabhupada 2025
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2026

Pytania - początki z Bhagavad gitą
Zobacz najnowszy postinfo
Pavana Caitania
16 gru 2025

Towarzystwo bhaktów
Zobacz najnowszy postinfo
audarya
22 wrz 2025

Wyszukiwarka



online: 1